Wiecie, o co tak naprawdę chodzi z tą zadymą ROG w Berlinie? Oto, że PiSowi nie idzie. Sondaże nie zachwycają. Więc szuka się czegoś, co ma je w końcu ruszyć do góry. Pomysł z Przemysławem Czarnkiem nie wypalił i prawdopodobnie wkrótce poznamy nowego kandydata na kandydata. Jednocześnie jedyną osobę, którą chce rozmawiać merytorycznie, czyli Mateusza Morawieckiego, wyrzuca się na margines i na siłę ucisza.
Więc jakiś „geniusz” wpadł na pomysł wysłania Bąkiewicza i spółki do Berlina. Niestety, nie wyszło, a przynajmniej nie wyszło tak, jak się spodziewali. Patrząc na nagrania sprzed zadymy pod „głazem” i na rozmowy, negocjacje, jakie prowadziła z nimi niemiecka policja, trudno nie odnieść wrażenia, że sami są sobie winni. Natomiast ostateczne wnioski warto wyciągąć choćby w perspektywie, ujawnionego już wcześniej „instruktażu Bąkiewicza”, link poniżej.
#ROG #Berlin #polityka https://wiadomosci.wp.pl/ruch-obrony-granic-dziennikarz-ujawnia-jakie-dostal-polecenia-7181322834324192a