Zaraz zrobi mi się dziura w biurku od ciągłego walenia pięścią w blat po zobaczeniu tego, co odwalają nasi koszykarze w ataku.
Zaraz zrobi mi się dziura w biurku od ciągłego walenia pięścią w blat po zobaczeniu tego, co odwalają nasi koszykarze w ataku.
Wiem, że to już szukanie wymówek, ale mam nadzieję, że stosunkowo wczesna pora nie rozstroi Polaków w tym meczu.
Tutaj powoli dochodzimy do momentu "Helena, mam zawał". Bardzo wyrównany mecz, Bośniacy rzeczywiście pokazują siłę pod koszem (Pluta i Ponitka są niemiłosiernie blokowani przy wjazdach), a i nieźle rzucają za trzy. O tyle dobrze, że emocje buzują po obu stronach, a rywale więcej faulują.