#ciekawostki #religia #buddyzm
Między partią a Mamoną. Instytucje religijne w Chinach
Patologie dotykają wszystkich zorganizowanych religii w ChRL. Moim zdaniem KPCh je toleruje z dwóch powodów: (1) ludzie skorumpowani i cyniczni idealnie nadają się zadania kontrolowania religii i partii łatwo nimi sterować; (2) ich zachowanie odstręcza wielu ludzi od religii jako takiej.
https://wp.me/p3fv0T-hCf #Chiny #ChRL #religia #społeczeństwo #patologie #kontrola #KPCh #buddyzm #Shaolin #korupcja #czystka #POLECANE
Guru siedzi w milczeniu, zamyśla się, prostuje obolałe ciągłym krzyżowaniem nogi, po czym zaczyna wykład, który szybko wymyka mu się i ucieka w obszary nieznośnie trywialne.
Zirytowany zamyśla się ponownie i walczy. To nie jest jego dzień.
Z takich #ciekawostki #buddyzm mało znanych, bardziej ze wschodu co nie przeszło na zachód wraz z tą religią:
Praktyka Yonji - to ofiarowanie palca w celu samospalenia. Podczas przyjmowania wskazań na wzór historii jednej z sutr z reguły wypala się kadzidłem kropkę na przedramieniu (wg. tradycji chińskiej robi się kropki na głowie - łatwo można to skojarzyć z DragonBallem, albo shaolin). Sam kilkukrotnie przyjmowałem wskazania, w tym z wariantem przyklejenia knotu na przedramieniu zamiast przypalania kadzidłem. To takie symbolizowanie oddania swego ciała jako "świeczki ofiarnej" w intencji przekazywania nauk Buddy. Sutra mówi, że nie ma wspanialszej ofiary niż oddanie swego ciała w celu przekazywania nauk dalej - moje rozumienie jest takie, że po prostu warto uczyć medytacji innych. Niektórzy "ofiarę z ciała" biorą zbyt dosłownie. Niektórzy mnisi od dawien dawna idą krok dalej i na tyle nadinterpretują tę symboliczną praktykę, że dokonują samospalenia palca. Niektórzy dokonują tego wielokrotnie, z czasem pozbywając się nawet wszystkich palców u dłoni. Jest to dość skrajna ascetyczna praktyka w moim odczuciu, traktuję ją raczej jako ciekawostka kulturowa, zdecydowanie nie jest to coś co moim zdaniem przynosi pożytek.
Akcja: Kartki świąteczne do więźniów
Moi drodzy,
Zbliżamy się do końca roku i tradycyjnie będziemy obchodzić Święta Bożego Narodzenia. Wszyscy z różnej perspektywy będziemy to przeżywać. Jako Buddyści chcemy się włączyć w ten ważny okres powtarzając akcję wysyłania kartek świątecznych do osadzonych w Zakładach Karnych.
Na co dzień zajmujemy się tymi, którzy są odseparowani od społeczeństwa. Nie osądzamy ich - zrobił to już wymiar sprawiedliwości. Traktujemy ich jak ludzi, którzy kiedyś też mieli rodziny i życie, a ich wybory sprowadziły ich do niewyobrażalnie ciężkiej sytuacji.
Samo bycie odseparowanym jest ciężkim wyzwaniem, ale separacja w więzieniach jest czymś bez porównania o wiele bardziej tragicznym!
Stąd też po raz kolejny nasza akcja wysyłania kartek świątecznych do więźniów. Zachęcamy do wzięcia udziału i podzielenia się życzliwością z tymi, którzy są pozbawieni jakiegokolwiek ciepła w relacji z drugim człowiekiem.
To nie jest buddyjska akcja - jest ponad tym. To akcja od ludzi do ludzi. Przesyłanie uniwersalnych życzeń wsparcia i motywacji do pracy nad sobą.. - a oddźwięk za murami więzień jest niesłychany!
W tym roku akcję będzie prowadzić Paulina:
[email protected]
Piszcie więc! Powiedzcie ile kartek chcecie wysłać. Podamy Wam imiona więźniów. Wy przesyłacie na nasz adres wszystkie kartki spakowane razem w jednej kopercie (dodajcie proszę do każdej z nich znaczek). My jako stowarzyszenie - dopisujemy resztę adresu. Dzięki temu dane więźnia jak i wysyłającego pozostają anonimowe dla obustronnego bezpieczeństwa.
W ubiegłych latach odzew był ogromny i będziemy wdzięczni za znaczki, które mogą być już bezpośrednio naklejone na kartki.
Adres Stowarzyszenia:
Stowarzyszenie "Przebudzeni"
ul. Jelenia 38/29
54-242 Wrocław
W razie pytań czy wątpliwości piszcie śmiało:
Paulina: [email protected]
Wesołych Świąt!
#więzienie #buddyzm #swieta #BożeNarodzenie #akcja #kartki #przebudzeni