Żenujące jest takie różnicowanie cen i robienie sobie marketingu (?) na prywatności dzieci-klientów.
Pisaliśmy już na Niebezpieczniku o patologiach wymuszania zgód w kontekście zawodów sportowych PZPN. Ale chyba pora na kolejny artykuł dotyczący firm prywatnych, które mają takie kwiatki w regulaminach.
Podsyłajcie je nam, jak gdzieś napotkacie podobne zapisy. Zbierzemy, opiszemy.
Takie praktyki trzeba piętnować.







