Z okazji świąt narodzin Jezusa, aktywisty żydowskiego, 2 artykuły warte uwagi o tym, co jest ważne w Polsce.
1. Trzeba odwrócić wielką znieczulicę społeczną, w którą nas wepchali cyniczni politycy, próbujący jednocześnie podzielić naród. Według ich przepisu każdy ma patrzeć na czubek swojego nosa. Tylko stado konsumentów to już nie jest żaden naród. Tutaj o streetworkerach, którzy są b. potrzebni https://oko.press/streetworking-wyciaga-ludzi-z-ulicy-czy-bedzie-obowiazkiem-gmin
2. Jesteśmy na wojnie kognitywnej. Spora część społeczeństwa ma już zrobioną z mózgu galaretę i to w sposób trwały (patrz artykuł). Na wojnie warto wiedzieć kto jest kim. Ostatnie decyzje Trumpa – jak np. zakaz wjazdu do US byłego komisarza do zwalczania dezinformacji w UE – dowodzą ostatecznie, że amerykańska skrajna prawica trzyma z Rosją, gdyż chce wydrzeć Europejczykom narzędzia do obrony przed atakiem kognitywnym. Kogo to czyni z trumpistów licznie występujących w Polsce? Może się zastanowią, jak jeszcze mają kawałek niezajętego mózgu. Jaka rada, skoro prawie nie mamy kontrwywiadu, a premier dopiero rozpoznaje sytuację wywiadowczą poprzez powołanie tajnej rady ds. służb? Myślę, że presja na rząd, bo potrzebujemy silnych oddziałów kognitywnych i społeczne działania zwalczania dezinformacji. Do tego potrzebne są ramy organizacyjne, co daje mi do myślenia. To powinny być działania w ramach obrony cywilnej – moim zdaniem bardziej potrzebne niż gadanie o schronach, których i tak nie mamy. https://oko.press/homo-putinicus-kreml-zmienia-sposob-myslenia-zachodu-2

Streetworking wyciąga ludzi z ulicy. Czy będzie obowiązkiem gmin?
1800 zł – tyle miesięcznie kosztuje finanse publiczne człowiek doświadczający bezdomności ulicznej. Te koszty można ograniczyć, niosąc efektywną pomoc. Rząd przygotowuje przepisy regulujące streetworking, który od 20 lat sprawdza się na ulicach Gdańska i staje się coraz bardziej popularny w całym kraju.


