Zapiski rowerowe i mój rumak za 290 zł.
Ostatnio wpadło do mnie do Malagi 4 kumpli z Częstochowy z rowerami na przejażdżkę po Andaluzji. Problemem było to, że ja nie mam tu aktualnie roweru. 2 dni przed ich przylotem sprawiłem sobie decathlonowego potwora z drugiej ręki za 70€. Byłem ciekaw, czy po 2 latach u byłej właścicielki na tarasie da radę bezawaryjnie dowieźć mnie do Sewilli. 1/2 #rower
Ostatnio wpadło do mnie do Malagi 4 kumpli z Częstochowy z rowerami na przejażdżkę po Andaluzji. Problemem było to, że ja nie mam tu aktualnie roweru. 2 dni przed ich przylotem sprawiłem sobie decathlonowego potwora z drugiej ręki za 70€. Byłem ciekaw, czy po 2 latach u byłej właścicielki na tarasie da radę bezawaryjnie dowieźć mnie do Sewilli. 1/2 #rower
















