Muszę się Wam do czegoś przyznać. #WstydliweWyznania
Przez *długi* czas nie zauważałem, że w "thrash metal" jest "h" I zgadnijcie, jak nazywałem ten podgatunek. :| XD
I wiecie, co w sumie sobie teraz puszczę? Motherfucking Anthrax. Bo to był mój gateway drug w tę stronę. ;)
@Lone tbh nie zdziwiłabym się, gdyby trash metal też istniał
@paprikotka Skoro już za czasów Winampa był rozpoznawany oficjalnie w tagach porn groove i christian gangsta rap, to i ten powinien istnieć. XD

@paprikotka
Za to istniał (nadal istnieje?) trash rock, do którego to wora w latach 90-tych ub. wieku był „wrzucany” m.in. zespół The Pixies.

@Lone

@Lone ja tak myślałam jeszcze 10 minut temu 🤣

@zakurzona 🤝

XD

Edit: No może nie, że aż do dziś, ale dopiero parę lat temu zwróciłem uwagę, że chyba jest tam trochę więcej literek, niż myślałem. XD

@Lone @zakurzona No ja dzisiaj się dowiedział przez twój post też. Myślałem że po prostu brzmi jak śmieć i dlatego.
@pecet @Lone hahaha nie jestem sama ❤️

@zakurzona @pecet @Lone Hmmmmm.........

TIL.

@pluszysta @zakurzona @pecet @Lone Ja też 😆
(byłam też w szoku, gdy w końcu odkryłam, że * po angielsku to nie asteriks, jak ten od Obeliksa tylko asterisk)

@Lone
A to coś zmienia?  

Zawsze mi się wydawało, że to mogło być w kontrze do metali bardziej komercyjnych i postrzegających się jako bardziej „wyrafinowane”.

@dzwiedziu Nie, nic nie zmienia (oprócz tego, że jestem gapą XD) - ale ja też myslalem, że chodzi o opisane przez Ciebie podejście. :)
@Lone Synu przyjmij pokutę. 12 godzin słuchania w słuchawkach Disco Polo na pełny regulator…Ew 11 godzin Zenka M… i będziesz zagrzeszony….
@poopi <tu wstaw GIF z płaczącym Filthy Frankiem wsadzajacym do ust lufę strzelby>