Po ponad dwóch tygodniach dostałem wreszcie odpowiedzi na moje pytania o obecność na portalu X od kancelarii Prezydenta oraz kancelarii Sejmu.

Więc dziś w Oku znów pytam, co musiało by się stać, by polskie instytucje i osoby publiczne wyhodowały kręgosłup moralny i z platformy Muska zrezygnowały:
https://oko.press/dlaczego-polscy-politycy-wspieraja-elona-muska

🧵

#Polska

Tryb pikantny. Dlaczego polscy politycy wspierają Elona Muska?

Najważniejsze instytucje publiczne w państwie nie widzą problemu w aktywności na platformie X należącej do oligarchy, który promuje faszyzujące partie polityczne w Europie. Platformie w dodatku zintegrowanej z narzędziem generującym materiały przemocowe, w tym wobec dzieci.

OKO.press

Dla kontekstu, wątek z zeszłego tygodnia:
https://mstdn.social/@rysiek/115950335843086026

🧵

Czy marszałkowi Włodzimierzowi Czarzastemu zwyczajnie, po ludzku, nie wstyd wspierać (w tym finansowo) portalu zintegrowanego z narzędziem generującym przemocowe, seksualizowane zdjęcia dzieci?

Czy prezydent Nawrocki naprawdę nie widzi problemu w podkreślaniu konieczności zachowania pamięci o Holokauście na portalu, którego właściciel publicznie hailuje, i na którym Grok wychwala Adolfa Hitlera?

🧵

„Jest w nim obecnych też wiele innych parlamentów narodowych państw członkowskich Unii Europejskiej oraz sam Parlament Europejski” – pisze Kancelaria Sejmu.

Skoro powołujemy się na europejskie przykłady, to szkoda, że nie na te dobre.

Niemieckie instytucje federalne mają dostęp do dedykowanej dla nich instancji Fediwersu, utrzymywanej przez rząd federalny. Podobnie instytucje holenderskie, oraz unijne. Pozwala to im zachować kontrolę nad narzędziami komunikacji.

🧵

Kancelaria Sejmu odmówiła odpowiedzi na moje pytania dotyczące konta marszałka Czarzastego, zasłaniając się tym, że to konto prywatne. Podobnie zrobiła Kancelaria Prezydenta. Oba konta należą jednak do osób publicznych.

Nadal do moich pytań, zadanych 13.01., nie odniosła się Kancelaria Premiera. W tym czasie na platformie zintegrowanej z systemem nazywającym w zeszłym roku premiera Tuska „zdrajcą” zamieściła kilkadziesiąt wpisów. Sam Donald Tusk opublikował tam wpisów kilkanaście.

🧵

Wszystkie otrzymane odpowiedzi odnoszą się do zawetowanej niedawno przez prezydenta ustawy wdrażającej w Polsce unijny akt o usługach cyfrowych. Tyle, że w ogóle o tę ustawę nie pytałem!

W odpowiedzi na pytania dotyczące obecności polskich instytucji na platformie szerzącej hejt i dezinformację, kontrolowanej przez faszyzującego amerykańskiego oligarchę, zintegrowanej z narzędziem generującym obrzydliwe, przemocowe zdjęcia – próbują kręcić polityczne lody.

Zamiast zamknąć tam konta.

🧵/koniec

@rysiek This nazi cost us the election him and his dogs....
@rysiek Zabawne jest czytać taki artykuł na portalu, który nie tylko sam ma konto na Twitterze, ale, przede wszystkim, nie ma wcale konta w Fediwersum.
@aemstuz zachęcam do kontaktu z redakcją i podniesienia tej kwestii.
@rysiek Czy fakt, że już napisałem taki komentarz pod artykułem, liczy się jako kontakt z redakcją? I jak znam życie, pewnie usuną mi ten komentarz, bo zwykle takie portale usuwają komentarze, które zwierają uwagi do redakcji…
@aemstuz komentarze pod moimi poprzednimi tekstami wiszą. Jak się komć pod tekstem kwalifikuje nie wiem.
@rysiek A Ty już nie próbowałeś do tego przekonywać? Skoro piszesz czasem do Oko.press to domniemam, że masz jakiś kontakt z redakcją, wykraczający poza ten, który może mieć randomowy użytkownik, czasem dodający tam marudne komentarze, któremu raz się zdarzyło wpłacić darowiznę (taki ja np. 😛)
@aemstuz moje rozmowy z redakcją, wybacz, nie są publiczne. 
@rysiek Ok. Ja tu się tylko obawiam, że skoro Ty ich nie przekonałeś, to ja nie przekonam tym bardziej… Ale może to kwestia liczby marudów 😛
@rysiek Ale przecież Snusiarzowi odpowiada wizja śiwata Elona. to jest prosty przykład walki politycznej - wspiera się to co nam odpowiada.
@Jamoteusz co dokładnie chcesz osiągnąć swoim wpisem? Przekonać mnie, że nie ma sensu o tym pisać?..

@rysiek Nie. Tylko chcę zwrócić uwagę, że należy uwypuklić fakt, że Politycy z prawej strony sceny korzystają z X nie dla tego, że nie mają alternatywy - tylko dla tego, że oni chcą tam być i wlewać swoje prawe treści.
.
A to, że sporo firm/instytucje, które nawet nie myślą jak Elon, ale tam jest, to wynika z tego, że wolą tam być, bo myślą że w imię dobra biznesu trzeba - wiedząc jednoczesnie, że BigTechy manipulują. A niektóre Instytucje i firmy udają nie widzieć, że te platformy są sprofilowanie polityczne.

To chciałem powiedzieć.

@Jamoteusz ale to, że wolą, nie zmienia faktu, że możemy je o to wywoływać do tablicy.

Tak samo jak to, że nasz homofobiczny wujek lub rzucać homofobicznymi żartami nie oznacza, że nie powinniśmy na to reagować.

Ostatecznie może wujek przestanie, choćby dlatego, że będzie mu przy nas głupio. A wszyscy wokół też dostaną komunikat: to po prostu nie jest akceptowalne w kulturalnym towarzystwie.

@rysiek
Ale wiesz, że żyjesz w kraju, gdzie posłowie konfy zadają oficjalnymi kanałami szczegółowe pytania wywiadowcze o sprawy wojskowe w imieniu swoich mocodawców, a Minister Koordynator Służb Specjalnych Siemoniak zaprasza ich do siebie, by udzielić wyczerpujących odpowiedzi? W imieniu państwa, które nie ma kontrwywiadu – choćby na poziomie szkoły średniej – kupujemy też za za setki miliardów uzbrojenie (chyba dla Rosji czy Chin?). Więc jakie jest znaczenie, czy ktoś ma konto na X w państwie wałów / jawnej zdrady / nieudolności na szczytach władzy, prokuratury, kompleksu obronnego i służb specjalnych? Ja bym odpuścił estetykę i skupił siły na absolutnie najgrubszych sprawach.

@ju no to się skupiaj. Gratuluję niezachwianej pewności, że potrafisz bezbłędnie zidentyfikować te "najgrubsze spraw". I nikt Ci nie broni się nimi zajmować. Powodzenia.

Ja zaś będę podejmował własne decyzje dotyczące tego, na czym skupiam swoje siły, w oparciu o swoje lata doświadczenia w aktywizmie, jeśli nie masz nic przeciwko.

@rysiek
Sorry za niewyparzoną gębę, bo może zabrzmiało, jakbym nie doceniał Twojej pracy. Bardzo doceniam i sam zawsze domagam się od "demokratów", by przechodzić na wolne media. W większości wypadków się nie udaje. Być może dlatego, że ci ludzie w ogóle nie są demokratami. Bo, jak się okazuje, że człowiek, którego namawiamy na przejście na masto, jest uwikłany w grube przekręty (albo nie reaguje na tę świadomość), to nasze zabiegi po prostu przestają mieć sens.
Jest mocno ograniczona liczba ludzi uczciwych i do tego myślących. Jeśli oni będą się trzymali wmówionego im przykazania, by zajmować się tylko sprawami w swojej specjalności, to przekręty na wielką skalę będą niezagrożone. Jest cała masa paradygmatów narzucanych, by trzymać nas przy glebie. Np. domniemanie, że tylko paranoiczne świry rozmawiają o rozwoju własnych zdolności nuklearnych.