Jak wpadłam na tego OC? Cóż… Lore jest takie, że Bella rozdawała babeczki i pomyślałam, że jedną z osób jakiej da, będzie śmierć… A potem były różne wersje… W pierwszych wersjach Żniwiarz nie miał zębów i nie miał tożsamości…
A koszulka z kaczką miała być jednorazowym gagiem, ale ta koszula mi się spodobała, że stała się częścią tożsamości… Potem faza na BJTM i kryzys egzystencjalny, więc wyciągam z otchłani OC Lorda, który był antagonistą w przeszłych wersjach i zyskał tożsamość jaką ma dziś… I Żniwiarz w tym czasie też zaczął iść, potem się kapnęłam, że tę dwa OC mają "Ciekawą dynamikę" i tak poszło dalej…
Żniwiarz miał być bi, ale już nie jest… I tak, dlatego, że z wiekiem, zorientowałam się, że raczej postać z przeszłością z osobą nieletnią nie jest dobrym pomysłem 
I tak, jak zaczęłam tworzyć to uniwersum, raczej nie byłam świadoma wielu jak dziś… Relacja Lucka (Czytaj jak "Luke" nie jak "Luck") z Magią jest dosyć niepokojąca… W sumie, miałam dziwne pomysły jak to, że Magia była dzieckiem i potem z magią dorosła… Tia… Potem została nastolatką, a teraz jest dorosła… Bo trochę niezręcznie jak milionletnia istota się za nią ugania… Już pomijając toksyczną relacje (Luck zabił jej matkę… Więc tak… Wiadomo co mam na myśli), w sensie, związek będzie miał miejsce, ale raczej nie przetrwa długo (W porównaniu do relacji Lorda ze Żniwiarzem, który też nie zacznie się zdrowo, ale przez nieumiejętność komunikacji dwóch OC, a nie z powodu ich złych zamiarów)
Albo Cler X Igor… Ew… Nie, dzisiejsza Cler nie oganiałaby się za nikim (Aroace power), zwłaszcza za kimś kto do zdjęcia klątwy potrzebuje pocałunku i był dupkiem 
W sumie, jakby się uprzeć, zamysł rozwoju Lucka wziął lekko Zozo (Był faszystą nim ugryzł go zombie, przy tym tracąc pamięć, ale posiadając świadomość "Ludzką", jedyne co łączy go z tym dupkiem to tylko ciało), bo Luck dosłownie jest manipulujący…
I tak, wiem, nikogo to nie obchodzi, ale lubię pisać o moich OC… Po prostu lubię…
#OC #Żniwiarz #GrimReaper #Krita #Lore #Historia
