Wczoraj @grzeeesiek
opublikował opis sytuacji w PKP Cargo z perspektywy p.o. prezesa skoncentrowany na identyfikowaniu przyczyn obecnego stanu spółki:
https://101010.pl/@grzeeesiek/112763646381406446

Równolegle inne aspekty tej sprawy ujawnił OPZZ:
https://www.nakolei.pl/opzz-pisze-do-premiera-w-sprawie-pkp-cargo/

#kolej #PKPCargo #PKP #Cargo #OPZZ

Grzeeesiek (@[email protected])

Ukazał się wywiad p.o. prezesa PKP Cargo, w którym jest nie tylko o obecnej sytuacji finansowej spółki, ale też o tym, co do niej doprowadziło – w dużej mierze nakazanie przez Morawieckiego w październiku 2022 „priorytetowego przewozu węgla” przez PKP Cargo. Jest gęsto, poniżej fragment. „– Jak to [decyzja węglowa] zatopił[a finansowo PKP Cargo]? Przecież to był duży kontrakt na wożenie węgla. – Zarząd, żeby dostać medal - bo prezes Olkiewicz dostał medal za zasługi dla energetyki – wydał polecenie, żeby składy wysłać pod Gdańsk i pod Szczecin, żeby czekały na ten kolumbijski węgiel. Zapłacono nam za te przewozy, ale wygląda, że to było swoiste "pyrrusowe zwycięstwo". – Czyli zerwali realizowane inne kontrakty? – Prezesi nie zastanawiali się. Był okólnik do klientów, w którym było napisane, że my teraz mamy wykonywać decyzję węglową, więc przykładowo wasze potrzeby z kontraktu zawartego na 600 tys. ton pracy przewozowej – a to jest dosyć dużo, bo my dziennie przewozimy 300 tys. ton, czyli to są dwie dniówki - są na drugim albo trzecim planie. To przykład umowy, której w ogóle nie wykonaliśmy. Klient poszedł do konkurencji i straciliśmy go chyba na zawsze. Do następnego przetargu nawet nie zostaliśmy zaproszeni. Klient był wściekły na nas i straciliśmy zlecenie na około 3 miliony ton. […] – Muszę powiedzieć, że jestem przerażony "januszostwem", które tu było. – Co to znaczy? – Panowie z zarządu, zamiast zajmować się przyszłością spółki, organizowali sobie jakieś szkolenia wyjazdowe z fundacją GROM, konkursy strzeleckie i tego typu wydarzenia. Druga sprawa, że w ogóle między sobą nie rozmawiali w tym zarządzie i zajmowali się donosami na siebie nawzajem. – Słucham? – Donos jeden na drugiego. Jak przyszliśmy tu w kwietniu, to prawie cały segregator donosów jednego prezesa na drugiego dostaliśmy. No po prostu ręce opadają. Jak małe dzieci. No co ja mogę powiedzieć o sytuacji, jaka była w tej spółce?” https://www.money.pl/gospodarka/donos-za-donosem-prezes-pkp-cargo-ujawnia-co-utopilo-spolke-7044523462429184a.html

101010.pl