Porozmawiajmy o wzajemnym honorowaniu biletów kolejowych.
Jak wiele osób już się przekonało, z biletem #PKP #InterCity nie pojedzie osobowym. Nie wymienią go też na właściwy bilet — muszą kupić nowy bilet, otrzymując przy tym poświadczenie o niewykorzystaniu starego, a następnie ten stary zwrócić.
Między pociągami osobowymi różnych przewoźników również nie jest różowo. Szczęśliwie, dziś już najbardziej podstawowe oferty są objęte wzajemnym honorowaniem (możliwe nawet, że już niezależnie od kanału sprzedaży — choć miałbym wątpliwości np. przy biletach w aplikacji przewoźnika). Technicznie możemy też kupić wspólny bilet na przejazd pociągami kilku przewoźników, choć w praktyce może polegać to na kupowaniu częściowego biletu z adnotacją, i przedłużaniu go w kolejnym pociągu. Z innymi ofertami jest różnie.
Największym absurdem jest jednak to, że nawet w obrębie jednego przewoźnika (#PolRegio) honorowanie ofert może być uzależnione od (fanaberii władz) regionu. I tak na przykład jadąc bezpośrednim pociągiem z Chojnic (woj. pomorskie) do Słupska (woj. pomorskie) nie skorzystamy z ofert pomorskiego, albowiem po drodze mijamy kilka stacji na terenie zachodniopomorskiego. Z kolei w woj. pomorskim i wielkopolskim nie skorzystamy ze zniżki na podstawie REGIOkarty, chyba że nie będzie to relacja "wewnętrzna", jakkolwiek to należy interpretować.
Jak podróżny ma się w tym nie pogubić? Cóż, cieszę się, że mam sieciówkę z krótką listą wyjątków, które łatwo zapamiętać.
#kolej