Okazuje się że morderca z Poznania należący do konfy miał odebrane pozwolenie ze względu za stan zdrowia ale się skutecznie odwołał.

I tutaj jest największy problem. Nie respektujaemy własnego prawa.

Mając osobę, której stan zdrowia może wpływać na możliwość popełnienia przestępstwa odwołanie powinno być rozpatrywane bardzo dokładnie i nie powinno mieć wpływu to że osoba ta jest zatrudniona w urzędzie województwa.

My, posiadacze pozwolenia na broń powinniśmy również przechodzić okresowe badania psychologiczne.

Dla bezpieczeństwa naszego, naszych bliskich i osób postronnych.

I żeby nie było, jeżeli ktoś ma "gorszy czas" czy mocno przeżywa rozstanie to należy mu się pomoc.

Odbiegając od konfiarzy z Poznania.

Jeżeli osoba posiadająca broń ma taką sytuację to broń należy jej zabrać i zdeponować do momentu kiedy otrzyma skuteczną, specjalistyczną pomoc.

Następnie powinna przejść ponowne badania psychiatryczne i psychologiczne, takie jakie się przechodzi przy ubieganiu się o pozwolenie.

Strzelcetwo to fajna zabawa, ale broń jest narzędziem bardzo niebezpiecznym.

@SebastianRycuWalczak

W 2013 nawet wymyśliłem z tego początek do opowiadania SF 🙂

https://leslie.hell.pl/gun-safety/

Gun Safety | Snippets

@SebastianRycuWalczak Chcesz powiedzieć, że osoba posiadająca broń będzie na tyle odpowiedzialna, że na czas swojego "gorszego czasu" sama tę broń odda czy jak ? Bo nawet jeśli będą regularne badania psychologiczne to nie ma takiej opcji, żeby były na tyle częste by można było wyłapać "gorsze dni" czy jakieś zakręty życia osobistego posiadacza. Dlatego ja mam ZEROWE zaufanie do kogokolwiek, kto (nie pełniąc jakiejś państwowej służby, która wymaga posiadania broni) uważa, że noszenie broni w miejscach publicznych zwiększa jego/jej poczucie bezpieczeństwa.

@miklo wiesz jest jeszcze instytucja "obywatelskiego podp*erdolenia".

Matka, ojciec, żona, mąż, była lub obecna osoba partnerska, sąsiad czy osoba w pracy mogą powiadomić odpowiednie służby.

Znam cały jeden przypadek że klub sportowy zgłosił swojego członka. Okazało się że odebrano mu broń bo rozwijała się u tej osoby demencja.

Tu też system początkowo zadziałał skoro policja odebrała mu broń. Dalej niestety ten system lub ludzie zjebali.

Oczywiście taki donos nie powinien od razu powodować odebranie broni a np. wizytę przeszkolonego pracownika socjalnego i tak wiem że nadal może się ktoś prześlizgnąć przez takie sito, ale im więcej kompetentnych ludzi tym większa szansa na wychwycenie osób, które nie powinny mieć broni.

Strzelanina w Poznaniu. Napastnikowi odebrano broń i pozwolenie. Odwołał się

Mikołaj B., który w niedzielę w Poznaniu zastrzelił mężczyznę, a następnie popełnił samobójstwo, w ubiegłym roku stracił pozwolenie na posiadanie broni. Odwołał się od tej decyzji i pistolet został mu przywrócony - informuje WP.pl

Rzeczpospolita

@SebastianRycuWalczak Dla mnie to nadal za miałki komentarz. Morderstwo z Poznania jest akord od stochastycznego terroru patriarchalnego. Jeden facet zabija drugiego i siebie, na oczach swojej byłej, bo z nim nie jest. Jak podchodzą do tego konfowe faceciki? W zależności od skali zjebania winią dziewczynę albo brak instytucji pojedynku.

No teraz to będąc białym cis het facetem, zaczynam się bać białych cis het facetów, a co dopiero kobiety widzące całą sytuację.

@SebastianRycuWalczak Nie rozumcie tej sytuacji źle. Miałkie niepotępienia sytuacji padające ze strony konfy to nie niedopatrzenie. W ich świecie wszystko było ok. Panowie mieli problem, a to co myśli o sprawie kobieta to nie istotne. Ba, wręcz to jej wina, bo miała czelność decydować z kim chce być.

Terytorium oznaczone, bezpośredniej odpowiedzialności brak.

@PiTau0 ale ja już widziałem komentarz JKM gdzie narzeka że gdyby był większy dostęp do broni to zamiast morderstwa byłby pojedynek. Więc nie dziwi mnie że prawicowcy pieją z zachwytu.
@PiTau0 @SebastianRycuWalczak Ja wiem, że to będzie truizm z mojej strony (szczególnie na lewackim mastodonie) ale jak można osobie którą się kocha zniszczyć życie taką traumą?
Jest to przede wszystkim narcystyczne podejście do miłości, które choć statystycznie jest charakterystyczne dla mężczyzn w naszej kulturze, to potrafi się objawiać też u osób innych płci.
@speaktrap @SebastianRycuWalczak Nigdzie nie zarzucam, że istniał jakiś większy plan. Mens rea sprawcy oceniać nie będę ale sprawa szybko z tragedii i traumy dla kobiety stała się groźbą patriarchatu, tym bardziej patrząc na reakcje konfy. Tu nie chodzi o statystyczną zbieżność, a konteksty, niuanse i powiązania - swoiste echa niosące się po strukturach w których żyjemy. Na poziomie prywatnym jest to samolubność i słabość. Na poziomie politycznym niestety groźba.