Okazuje się że morderca z Poznania należący do konfy miał odebrane pozwolenie ze względu za stan zdrowia ale się skutecznie odwołał.

I tutaj jest największy problem. Nie respektujaemy własnego prawa.

Mając osobę, której stan zdrowia może wpływać na możliwość popełnienia przestępstwa odwołanie powinno być rozpatrywane bardzo dokładnie i nie powinno mieć wpływu to że osoba ta jest zatrudniona w urzędzie województwa.

My, posiadacze pozwolenia na broń powinniśmy również przechodzić okresowe badania psychologiczne.

Dla bezpieczeństwa naszego, naszych bliskich i osób postronnych.

@SebastianRycuWalczak Dla mnie to nadal za miałki komentarz. Morderstwo z Poznania jest akord od stochastycznego terroru patriarchalnego. Jeden facet zabija drugiego i siebie, na oczach swojej byłej, bo z nim nie jest. Jak podchodzą do tego konfowe faceciki? W zależności od skali zjebania winią dziewczynę albo brak instytucji pojedynku.

No teraz to będąc białym cis het facetem, zaczynam się bać białych cis het facetów, a co dopiero kobiety widzące całą sytuację.

@PiTau0 @SebastianRycuWalczak Ja wiem, że to będzie truizm z mojej strony (szczególnie na lewackim mastodonie) ale jak można osobie którą się kocha zniszczyć życie taką traumą?
Jest to przede wszystkim narcystyczne podejście do miłości, które choć statystycznie jest charakterystyczne dla mężczyzn w naszej kulturze, to potrafi się objawiać też u osób innych płci.
@speaktrap @SebastianRycuWalczak Nigdzie nie zarzucam, że istniał jakiś większy plan. Mens rea sprawcy oceniać nie będę ale sprawa szybko z tragedii i traumy dla kobiety stała się groźbą patriarchatu, tym bardziej patrząc na reakcje konfy. Tu nie chodzi o statystyczną zbieżność, a konteksty, niuanse i powiązania - swoiste echa niosące się po strukturach w których żyjemy. Na poziomie prywatnym jest to samolubność i słabość. Na poziomie politycznym niestety groźba.