Jak rozpoznać osobę nową na #mastodon, przychodzącą z #birdsite?

Mało podbija, sporo lajkuje.

Dlaczego?

Przyzwyczajenie, lajk wystarczy, resztę zrobi algorytm.

Otóż nie, tutaj tak to nie działa. Bo tutaj nie ma algorytmu innego niż ludzie.

Podbij, samo się nie zrobi :)

Nie podbijesz? Ludzie nie zobaczą.

Nie dziwią setki czy tysiące podbić dla tootków anglojęzycznych, ich #fediverse jest starsze i większe. Chcemy, by nasze polskie urosło?
Podbijajmy tootki

#FediTipsPL #FediPomoc #ExiTT

@m0bi13 Nie da się tak rozpoznać :) Mało kto myśli o algorytmie. Dla mnie lajkowanie to przyzwyczajenie z FB i cicha komunikacja. Czyli: też tak myślę, fajne, śmieszne, przeczytałam itd. Jestem introvertus, więc podbijanie często wydaje mi się zbyt śmiałe. Poza tym nowi przybysze też zwyczajnie potrzebują czasu. Na ogarnięcie mechanizmu, zwyczajów i etykiety, a potem jeszcze na poczucie bycia u siebie. Widziałam też, że niektórzy nie lubią, jak ktoś za dużo podbija, więc przyczyny są różne :)
@danuzja Warto było napisać tootka którego skomentowałaś, by przeczytać ten komentarz.
Często piszę o przetwarzaniu informacji przez systemy informatyczne, bo się na tym trochę znam. O tym jak osoby takie systemy postrzegają nie, bo nie mam doświadczenia. Jestem tak bardzo "w tym", że zmieniło mi perspektywę. Dobrze przeczytać o innych perspektywach, tych bliżej człowieka niż systemu.

@m0bi13 @danuzja Ja też jestem tu względnie nowy, ale mój sposób myślenia też nie ma nic wspólnego z algorytmami. Dla mnie lajk jest zwykłym "głaskiem" dla kogoś -- podobało mi się. Z tego co wyczytałem, dodatkowym bonusem jest mechanizm zakładki -- łatwiej potem wyszukać. Spina mi się to.

Za to tutejsze podbicie nie do końca pasuje do mojego, że tak żargonem polecę, modelu mentalnego.Bo to już nie jest sygnał, że coś mi się podoba. To już jest publikowanie czegoś u mnie. I samo takie publikowanie nie jest do końca naturalne. RT dawał możliwość zacytowania i skomentowania treści. Tym samym komentarz był czymś autorskim, nawiązującym do czyjejś wypowiedzi. I tego mi tu brakuje, choć wiem, że są powody, by to działało inaczej, i że w zasadzie tę rolę odgrywa zwykła publiczna odpowiedź na toot.

Czyste podbicie jednak jest dla mnie czymś dziwnym. Nie ma tu miejsca na komentarz, więc nie ma mojego wkładu. Publikuję to jednak "u siebie", czyli jakbym się zgadzał, albo popierał. Tu w mojej głowie próg "zasłużenia" jest zwyczajnie dużo wyższy, niż zwykłej gwiazdki, bo nie dość, że muszę się zgadzać, to jeszcze muszę chcieć to przekazać swoim znajomym i pozostawić na swoim tajmlajnie. Stąd i póki co klikam rzadziej.

A do tego jeszcze zgrzyta mi to, że z jednej strony wychwalany jest brak algorytmów, i "he he tu gwiazdy TT nie będą miały zasięgów", ale z drugiej strony czytam co chwila takie trochę"żebroboosty", bo nie ma algorytmów. ;)

@moderatus @m0bi13 @danuzja niestety jak się chce skomentować, to trzeba skopiować link do komentowanego toota/posta :)