No to mam ciąg dalszy wczorajszej jazdy, jakiego się nie spodziewałem. Wczoraj było wszystko ok, ale dzisiaj nad ranem obudziłem się z mega bólem głowy, nudnościami i zasuszony jak choinka w czerwcu.
Najwyraźniej po raz pierwszy w rowerowej karierze dopadł mnie udar cieplny i w sumie, to nie wiem dlaczego. Piłem izotoniki jak zawsze, głowę miałem osłoniętą chustą, robiłem regularne postoje w cieniu.
Dwa tygodnie temu przejechałem dużo dłuższą trasę w gorszym upale i byłem świeżuteńki, a dzisiaj czuję się, jakby mnie kombajn rozjechał. Jedyna różnica, która przychodzi mi do głowy, to prawie całkowity brak wiatru wczoraj.
To wy uważajcie na siebie, fedimisiaki, a ja wracam do siedzenia z mokrym ręcznikiem na głowie.
#DeadZRoweru #zdycham #udar #pogoda #upał #UdarCieplny #rower @rower