Zerwał się porywisty wiatr, bo nadciąga burza. Przezornie zwinąłem hamak i uciekłem z lasu. Teraz leżę na ławie pod wiatą. Zawinąłem się w śpiwór. Jest ciepło i całkiem wygodnie. I gdyby tylko wiata nie stała przy ruchliwej drodze! Może bym zasnął. Ehh, ciężkie jest życie Muminka.
Dziś nie poszalałem. Zmęczyły mnie czeskie góry i słońce. 372/640 km.
#bikepacking #wdrodze #rower #gory #wyrypa #wbeskidy
Foto z trasy.
