Właśnie odpaliłem sobie mający dziś premierę krążek Nine Inch Noize i tak mnie naszła myśl, że w sumie dobrze trafiłem z tym Trentem Reznorem. Co prawda do instytucji "idola" podchodzę z dużym dystansem, ale nawet jeśli to "tylko" mój ulubiony zespół od ponad 20 lat, to cieszę się, że kierujący nim człowiek nie okazał się w międzyczasie jakimś zwyrolem, nie popiera ze sceny Trumpa, nie jeździ w 10-letnie trasy pożegnalne, nie ogrywa na koncertach w kółko tych samych utworów sprzed lat ani nie sprzedaje NFT, koszulek z AI slopem czy co tam teraz jest modne.
A zamiast tego ciągle kombinuje i np. wywraca do góry nogami deepcuty ze swojej przeszłości do spóły z młodszym DJ-em. I nawet jak już czasem zamula na tych produkowanych taśmowo soundtrackach, to wybaczam mu bez zająknięcia, gdy potem wyjedzie na Coachelli z czymś takim: https://www.youtube.com/watch?v=C3cLOE6Phms (polecam całość, jeśli kogoś ominęło)
#muzyka #NineInchNails #NineInchNoize #TrentReznor