Opowiadania:
»Andrzej Piętka „Kolęda dla śpiących”«

Świąteczny okres to tradycyjnie czas radości, ale też pewnej refleksji i zadumy. Nad upływającym czasem, przemijaniem, cyklem życia. I możliwym odrodzeniem. Jak się okazuje, wszystkie te uczucia i myśli mogą przeżywać nie tylko ludzie. Zapraszamy do lektury opowiadania Andrzeja Piętki "Kolęda dla śpiących".
(Uprzedzając - tak, to prawda, w tekście nie o te nadchodzące właśnie święta chodzi, ale przecież nie to jest w nim najważniejsze).

https://www.fahrenheit.net.pl/literatura/opowiadania/andrzej-pietka-koleda-dla-spiacych/

#Fahrenheit_zin #opowiadanie #AndrzejPiętka #Kolędadlaśpiących #kometa

Napisałam pierwsze 600 słów opowiadania. Rzecz zaczyna się w XII-wiecznej Islandii, a kończy na pewnej wyspie Hebrydów Zewnętrznych. Będzie trochę postaci historycznych, trochę wymyślonych, a wreszcie mój własny, zupełnie osobisty głos w dyskusji, która od lat toczy się między archeologami.

Rzecz dotyczy spraw, które żywo mnie interesują, więc pisanie - podobnie jak w wypadku Amber - jest dla mnie ni mniej, ni więcej tylko przygodą.

Nie wiem jak to jest, że ja - bez jakichkolwiek potrzeb czytania tzw. kobiecej literatury - nieustannie piszę o kobietach. Kobietach mocnych, niezwykłych i...

A, nie powiem więcej. Opowiadanie będę publikować na moim Substacku. Kto zechce, pewnie tam trafi.

Jest coś fajnego w tym, gdy nosisz w głowie losowo ułożone sceny i nagle stawiasz pierwsze litery - zupełnie jakbyś zaczął nabierać koraliki na nitkę. Wybierasz koraliki, czasem musisz ten czy ów podmienić, czasem musisz z któregoś zrezygnować, bo choć wydawał się taki super, po prostu nie pasuje do reszty.

Wiem, to malownicze uproszczenie, ale mówię o opowiadaniu. Powieść, zwłaszcza obszerna, to już nie sznurek korali, to skomplikowana kolia. Na to się chyba nigdy nie porwę.

#blog #opowiadanie #rozwazania

Walizka

Etiuda W surowym krajobrazie świata, który „zgasł” i obrócił się w ruinę, stary nauczyciel próbuje zachować resztki sensu pośród powszechnego zużycia i beznadziei. Spotkanie z milczącą postacią ciągnącą ciężką walizkę staje się impulsem do snucia gorzkiej opowieści o upadku kultury i o pokoleniu, które nie potrafi już nawet czytać.

Substack Moniki (GalArt)
Burżujska córka

Burżujska córka – jak śmiesznie by to dziś nie brzmiało, tak o niej mówiono, gdy miała 5 lat. A potem ojciec zapakował dobytek na wóz i pojechali na stację. Ze szczytu sterty domowych maneli spoglądała ze łzami w oczach na dom, w którym spędziła dzieciństwo.

Substack Moniki (GalArt)

Zapraszam do lektury mojego nowego opowiadania pt. „Zlecenie na Wodza Zagnieżdżonego Scope’a”:

https://aubrey.codeberg.page/po-wilkach/zlecenie-na-wodza-zagniezdzonego-scopea/

Jak wspomniałem w weekend, jest to kolejna odsłona, tym razem porzucająca ramy w postaci wilków, które karmimy codziennie i które rozszarpują pozostałe wilki, ale one wszystkie się odradzają następnego dnia itd.

Pamiętam, że kiedy opublikowałem pierwszą część, na Twitterze jeszcze, to dostałem w pysk komentarzem, że zapowiedziałem, że napisałem bez przecinków i autor komentarza spodziewał się, że będą długie zdania i był ciekaw efektu, a okazało się, że właściwie niewiele to zmieniło. Najwidoczniej zalazł mi za skórę, bowiem tym razem nie ma nie tylko ani jednego przecinka, ale również ani jednej kropki w treści opowiadania. Nada. Nic. Null. Nichts.

Jest to raczej jednorazowy gimmick i następnym razem podzielę na zdania od czasu do czasu, ale jednorazowo było to dość zabawne dla mnie.

Niemniej jednak spotkałem się również z komentarzami, że „tego nie da się czytać w tej formie”, że nie tak się pisze dialogi w polskim (musi być od pauzy) itd., na co zawsze odpowiadałem, że tak jest i chuj, ale tym razem złamałem się, trochę też z ciekawości i przygotowałem wersję bardziej polskawą:

https://aubrey.codeberg.page/po-wilkach-z-przecinkami/zlecenie-na-wodza-zagniezdzonego-scopea/

Interpunkcja jest *jedyną* różnicą między obydwoma wersjami. W gruncie rzeczy pomysł rozważałem kilkakrotnie już wcześniej, ale bałem się, że skończy się to tak, że zmieni mi to stosowany język i zatraci się zamierzona wymowa. Ale wyszło raczej spoko.

(Tym samym wersja z przecinkami ma inny, nie planowany gimmick: każdy akapit składa się z dokładnie jednego zdania).

#opowiadanie

Zlecenie na Wodza Zagnieżdżonego Scope'a

Historia tego jak stanąłem przed obiektywnie trudnym dylematem moralnym oraz jak z tego wybrnąłem

Pół miasta przejechałem, ale jest!
W grudniowym numerze Nowej Fantastyki mój debiut*, opowiadanie „Demon pod murami Jerozolimy”. Trochę oniryczny cyberpunk, trochę postapokaliptycza ekofikcja? Cholera wie. Na szczęście krótkie więc łatwo będzie wam samemu przeczytać i zdecydować.
Na pewno najładniejsza językowo rzecz, jaką dotychczas napisałem. Enjoy!
*przynajmniej u nich 🙂

#fantastyka #nowafantastyka #opowiadanie #ksiązki #sff #literatura #bookstodon #bookstodonpl

Opowiadania:
»Tomasz Grysztar „Dawno temu w DOS-ie”«

– No, szykuj tego Dooma – powiedziałem. – Ja jeszcze wgram Tetrisa.
Wyjąłem dyskietkę z własnego plecaka i skopiowałem zawartość do naprędce przygotowanego katalogu na dysku C.
– Tetris? Jakiś sieciowy? – dopytała Ania.
– Nie, zwykły.
– To po co wam?
– Ach, to właśnie gwóźdź programu! – Krzysiek przejął rozmowę. – Sedno całej operacji! Nasze tajne narzędzie do przenoszenia świadomości.

https://www.fahrenheit.net.pl/literatura/opowiadania/tomasz-grysztar-dawno-temu-w-dos-ie/

#Fahrenheit_zin #opowiadanie #komputery #TomaszGrysztar #DawnotemuwDOSie

Napisane przez australijskiego autora Matthew R. Davisa „Mroki Reginy Court” to horror dla zwolenników oldscoolowej grozy. Choć fabuła wydaje się spokojna, jak to w weird-fiction bywa, niepostrzeżenie zasiewa mrok w czytelniku.

Do znalezienia w antologii „Na krawędzi pojmowania”:

https://www.zapomnianesny.pl/na-krawedzi-pojmowania/

Tłumaczenie: Emilian Wojnowski

Przypominamy, że antologia jest dostępna na zasadach charityware – w zamian za możliwość lektury zachęcamy do wsparcia celu dobroczynnego (informacje dostępne na stronie pobierania).

Fotografia w tle: Jez Timms / Unsplash

#fantastyka #literatura #ksiazki #opowiadanie

monikaibetley.substack.com/p/05-amber #writing #blog #pisanie #opowiadanie #substack Piąta część "novelette". Rozdział 4 zabiera nas do Brytanii po zbudowaniu Wału Hadriana. Kto chce, niech czyta, ja i tak będę pisać. Ktoś skomentuje merytorycznie, będę mogła poprawić lub lepiej opowiedzieć.

0.5 Amber
0.5 Amber

Eboracum, 130 r. n.e. Miasto na granicy imperium. Atak Kaledonów. Chaos ewakuacji cywilów. Pod starym dębem za wałem Hadriana mieszka druid pamiętający czasy Boudiki. Historia o tym, że coś zostaje, nawet gdy tracimy prawie wszystko.

Galeria Artefaktura