Zasady gry stanowią twórczą interpretację reguł znanych z książek. Ich twórcy musieli się nieco napocić by obejść brak magicznych piłek w prawdziwym świecie. Miotły jak najbardziej są obecne na boisku, choć nie latają. W przeszłości podejmowano próby gry na rowerach jednokołowych, ale jakoś się ten pomysł nie przyjął.
Drużyny quadballa bywają obecne na konwentach w całej Polsce. Warto się rozglądać – może to sport właśnie dla Was?
#alfabetfandomu #quidditch #quadball #fandom #harrypotterQuadball, znany wcześniej jako „mugolski quidditch”, to kolejna już w naszym alfabecie gra zespołowa, której korzenie tkwią bezpośrednio w fantastyce. Tym razem inspiracji dostarczyła seria „Harry Potter”, a że fani tego uniwersum są liczni o dobrze zorganizowani, to już od 12 lat mogą się poszczycić własną międzynarodową federacją i mistrzostwami świata. Polska liga quadballa funkcjonuje oficjalnie od 2016 roku.
Sporą część tej grupy stanowią ludzie, którzy na co dzień imają się pokrewnych zajęć – wykładowcy, dziennikarze, pisarki, blogerki… ale nie tylko. Szeregowi fani, którzy normalnie nie mają nic wspólnego z publicznymi wystąpieniami, bywają gwiazdami swoich bloków programowych. Jeśli masz coś ciekawego do powiedzenia, fandom na pewno chętnie posłucha!
#alfabetfandomu #fandom #konwentyJest coś krzepiącego w tym, że spośród nieprzebranej liczby atrakcji dostępnych na konwentach dowolnego fandomu, największym zainteresowaniem cieszą się zazwyczaj panele dyskusyjne i prelekcje. Nieważne czy mówimy o imprezie dla fantastów, mangowców czy furasów, jeśli temat jest ciekawy, sala będzie pełna.
Prelegentem może zostać każdy – wystarczy pasja i chęć do mówienia o niej przez godzinę przed publicznością.
Jedni koordynują konwenty, inni na tych konwentach pomagają jako gżdacze, jeszcze inni dbają o regularne aktywności wewnątrz klubu czy przerzucają papierki wymagane by cała ta machina mogła się bez przeszkód kręcić. Jedyną zapłatą, jakiej za to oczekują, jest najczęściej zwykłe „Dziękuję”. Dziękujmy im więc częściej i bądźmy dla nich mili i wyrozumiali, bo bez nich nasza fandomowa egzystencja byłaby nieskończenie mniej interesująca.
#alfabetfandomu #fandom #konwenty #orgroomPo co ludzie przychodzą do fandomu? Najczęściej po to, by dzielić się pasją z innymi. Jedni zadowolą się dyskusją z innymi fanami, inni będą potrzebowali zaangażować się bardziej, np. poprzez stworzenie przestrzeni do takich dyskusji. Ci drudzy najczęściej kończą na stronach konwentów w tabelkach pod tytułem „Zespół Organizatorski”.
Sądząc po wynikach ostatnich badań, mniej więcej 1/3 aktywnego fandomu zajmuje się działaniami organizacyjnymi.
(I to pewnie coś znaczy, ale nie będziemy przesądzać co dokładnie.)
Faktem jest natomiast, że w przeciwieństwie do Hugo, Nebula nadal pozostaje nagrodą stricte literacką. Aktualnie przyznaje się ją w 4 kategoriach: powieść, nowela, opowiadanie i krótka forma. Równolegle do Nebuli funkcjonuje Nagroda im. Raya Bradbury’ego za najlepszy scenariusz. Obie statuetki od lat pozostają znakiem jakości w amerykańskiej fantastyce.
#alfabetfandomu #nagrodyliterackie #nebulaaward #bradburyaward
Nagroda Hugo, o której pisaliśmy jakiś czas temu, od połowy lat 60. konkuruje o tytuł najważniejszej nagrody w dziedzinie fantastyki z wyróżnieniem przyznawanym przez Stowarzyszenie Amerykańskich Pisarzy Fantasy i Science Fiction – Nebulą. Prestiż obu nagród wydaje się porównywalny, choć na okładkach nagrodzonych książek częsciej przeczytamy „Laureat Hugo i Nebuli” niż „Laureat Nebuli i Hugo”.
Nie znaczy to oczywiście, że nastąpił jakiś zerojedynkowy podział na mangowców i fantastów – wiele osób nadal poczuwa się do uczestnictwa w obu tych ruchach, nie brakuje imprez poświęconych fantastyce i Japonii, a bloki mangowe nadal są standardem na fantastycznych imprezach. Bloki fantastyczne na konwentach M&A również się zdarzają. Oby długo jeszcze nie zabrakło nam okazji do wpierania się i uczenia się od siebie nawzajem.
#alfabetfandomu #manga #m&a
Starzy fandomici powiadają, że kiedyś wszystkie fandomy były jednym fandomem i to było dobre. Niezależnie od tego, czy zgadzamy się z tą opinią czy nie, fandom mangi i anime wyodrębnił się z fandomu fantastyki dekady temu i zdążył od tego czasu wypracować własną specyfikę, własne tradycje, własny socjolekt, własny model konwentowania.