Tymczasem w #NBApl magiczna noc po tym, jak gracz Miami Heat, Bam Adebayo, rzucił... 83 punkty w meczu. To drugi najlepszy wynik w historii, ustępujący jedynie "setce" Wilta Chamberlaina, za to wyprzedzający bliższy historycznie 81-punktowy wyczyn Kobego Bryanta.

Adebayo pobił przy okazji rekord rzutów wolnych, gdyż trafił ich 36.

#sport #koszykówka #NBA #NBApl

Wiele złego mogę pisać o NBA2k, co nie znaczy, że nie ma w niej rzeczy dobrych, a nawet świetnych.

Zacznę od wyjaśnienia - w tej grze nie ma niektórych gwiazd NBA, bo te nie zgodziły się na to z różnych powodów. Niemniej tworząc postać do gry np. w karierze, dostajemy bardzo duże możliwości personalizacji swojej postaci. I gracze korzystają z tej możliwości tworząc "awatary" swoich idoli.

I ja ostatnio skorzystałem z tej możliwości, i na podstawie jakiegoś poradnika z YT zrobiłem sobie postać wyglądającą i grającą dosyć podobnie do Charlesa Barkleya. Zamierzam pograć nim karierę, żeby gość miał okazję w końcu zdobyć tytuł mistrzowski, w moim ulubionym Houston Rockets.

(dla porównania wrzucam także zdjęcie prawdziwego Barkleya).

#Giereczkowo #NBA2k #NBA #koszykówka

Jeśli chcecie poczytać bajki na dobranoc, to polecam Wam przejrzeć wypowiedzi kibiców (a czasem nawet zawodników) NBA lat 90.

Normalnie nie dyskutuję pod postami niesubskrybowanych kont, które podsuwa mi algorytm Facebooka, ale bywa, że je czytam. No i dziś nie zdzierżyłem widząc kolejny, nie zliczę który raz, bajkę o tym jak to kiedyś zawodnicy spędzali całe kariery w jednym klubie NBA, jak byli lojalni, itp.

No nie, kuźwa! Jeśli przejrzycie sobie kariery zawodników, którzy trafili do Hall of Fame, to nie wiem czy znajdziecie tam 10% takich, którzy grali tylko dla jednego klubu. Odsetek wśród pomniejszych zawodników będzie z pewnością jeszcze niższy.

Do tego w tamtych czasach wielu zawodników nie zmieniało klubów nie dlatego, żeby byli wierni organizacji, a dlatego, że wdupili się w wieloletnie kontrakty, z których nie mogli się wykręcić. Weźcie choćby Pippena, który fochował pod nieobecność Jordana niczym primadonna przez to, że Phill Jackson stawiał nieraz na Kukoca.

Przykład Stocktona fajnie wygląda, ale to wyjątek. Podobnie Kobe. Natomiast wskazywanie Magica Johnsona, to przykład braku znajomości historii. Ten gość jako debiutant wycisnął od władz Lakers kontrakt, że "znienawidzili" go wszyscy koledzy w drużynie, a potem, kiedy okazało się jaka to perła, władze Lakers chcąc zabezpieczyć go dla siebie, podpisały z nim kontrakt na 25 lat za ogromne pieniądze!

#koszykówka #NBA #Basketball #kibice

#koszykowka kobiet Polska - Rumunia: jaka tam się dzieje chłosta 🙂

Najnowsza zmiana w przepisach koszykówki NBA jest jednym z lepszych przykładów na leczenie skutków zamiast przyczyn. Chodzi mi o przepis mówiący, że rzuty oddane w ostatnich 3 sekundach kwart nie będą liczone do statystyk zawodnika.

Dlaczego wprowadza się ten przepis? Bo włodarze NBA doszli do wniosku, że za często zdarza się, że zawodnicy unikają oddawania rzutów w ostatnich sekundach po to, żeby nie psuć sobie statystyk skuteczności.

I okej, teraz już tak nie będą robili... w 3 ostatnich sekundach kwarty, ale to przesadne dbanie o statystyki z czegoś przecież wynika, ma swoje źródło. Może NBA w końcu przyjrzałaby się tematowi u źródła?

Inna sprawa, że pod wodzą Adama Silvera marnie widzę przyszłość NBA. Po 13 latach jego rządów trudno powiedzieć, żeby NBA działała dobrze, ona sobie tylko "istnieje".

Chyba 2-3 lata temu miałem jeszcze wykupiony League Pass, potem oglądałem mecze na C+, a w ostatnim sezonie nawet tego mi się nie chciało.

I żeby było jasne - jestem absolutnym przeciwnikiem twierdzenia, że w latach 90. NBA była lepsza, bardziej atrakcyjna. Nie była. Koszykówka jako sport się zmieniła, ale wcale nie najgorsze, jest inna. Gorsza jest natomiast cała otoczka wokół niej.

#koszykówka #NBA #sport

Obawiam się, że tego nie wygramy :/

#KoszKadra #TURPOL #Eurobasket2025 #sport #koszykówka

Damn, jak fajnie ogląda się Polaków tak grających w #koszykowka 🙂 piękny mecz, naprawdę. Jaram się 🙂