No, to zaczynam przygodę z Kingdom Come 2, i... już momentami zgrzytam zębami na polskie tłumaczenie. Nie ma tragedii, ale co jakiś czas słyszę/widzę jakieś "kwiatki". Podejrzewam, że polscy tłumacze dostali teksty, które na późniejszych etapach ulegały drobnym zmianom. Szkoda, bo przez to dosyć często zdarzają się niezgodności, a czasem umyka humor.
Zdjęcie przykładowe wrzucam, bo tu akurat tłumacze zrobili rzecz, którą musieli. W czeskim dialogu pada pytanie: "Kto nazywa zamek Trosky? Bergow musi mieć specyficzne poczucie humoru".
Wbrew pozorom "trosky" to nie polskie "troski" a w tym przypadku "ruina". Zmiana powyższego tekstu na "Kto nazywa zamek Troski" ma też swoje wady, więc rozumiem kompletną ucieczkę od oryginału, bo żeby zachować logikę trzeba byłoby zmienić/przetłumaczyć nazwę zamku i wtedy tekst miałby sens "Kto nazywa zamek Ruina? Bergow musi mieć specyficzne poczucie humoru". Tyle że wtedy trzeba byłoby dla konsekwencji zamek nazywać "Ruiną" w całej grze, co jest totalnie bez sensu.
W innym przypadku widać, że tłumacz nie znał kontekstu wypowiedzi (co jest niestety normą w tłumaczeniach "z Excela"), kiedy bohater mówi do swojego ojca "tato". W polskim tłumaczeniu ten odpowiada "Daj spokój! Co prawda to ja cię wychowałem, ale wiesz jak to jest".
Tak, tylko że ów tato był przybranym ojcem naszego bohatera, więc druga część zdania może być niezrozumiała dla gracza nie znającego pierwszej części (choć w grze się wspomina o sytuacji). W czeskim dialogu przybrany ojciec mówi "Co prawda to ja cię wychowałem, ale znasz prawdę".
Chwilę wcześniej ów ojciec mówi też "Kowalstwo nie przyniesie ci co prawda sławy/chwały, ale ma swoje zalety - na przykład (zachowasz) głowę na karku". W polskim tłumaczeniu stoi "na przykład wciąż jeszcze żyję"... Problem w tym, że ów ojciec to duch.
#KingdomCome #KingdomCome2 #KDC2 #Giereczkowo