Pożegnanie z reMarkable 2. Nadchodzi Paper Pure – szybszy, lżejszy i bez kropli kleju

Norweski producent oficjalnie zaprezentował reMarkable Paper Pure – następcę legendarnej „dwójki”.

To nie jest rewolucja w kolorze, ale próba doprowadzenia czarno-białego e-papieru do dzisiejszych standardów wydajności. Pytanie tylko, czy dla użytkowników przyzwyczajonych do wszechstronności tabletów pokroju iPada, minimalistyczna filozofia reMarkable wciąż będzie wystarczającym argumentem.

reMarkable Paper Tablet – czytnik i notatnik w jednym

Szybkość, której (według producenta) nie zabraknie

Największą bolączką reMarkable 2 była prędkość działania interfejsu. W Paper Pure ten problem ma zniknąć. Dzięki nowym podzespołom, nawigacja i zoomowanie mają być – według deklaracji firmy – dwukrotnie szybsze niż w poprzedniku.

Co więcej, firma chwali się, że opóźnienie (latency) przy pisaniu spadło do 21 milisekund. To niemal 10-krotnie szybciej niż mrugnięcie okiem, co w połączeniu z nowym wyświetlaczem Canvas (który marketingowo określany jest jako „najbielszy w historii”) ma sprawić, że zapomnimy o cyfrowym rodowodzie urządzenia.

Inżynieria w służbie naprawialności

W iMagazine zawsze doceniamy sprzęt, który nie jest „jednorazówką”. reMarkable Paper Pure został zaprojektowany z myślą o ekologii, co firma podpiera konkretnymi liczbami:

  • Zero kleju: urządzenie jest trzymane w całości przez śruby i zatrzaski, co radykalnie ułatwia ewentualną naprawę.
  • Materiały: tablet składa się w 38% z materiałów z odzysku.
  • Ślad węglowy: producent deklaruje, że jest on o 45% niższy niż w przypadku modelu reMarkable 2.

To świetne dane, choć na koniec dnia użytkownika bardziej ucieszy fakt, że urządzenie zachowało imponującą smukłość (6 mm) i waży zaledwie 360 gramów. Bateria ma wystarczyć na 3 tygodnie pracy, co przy tak cienkiej obudowie jest obietnicą dość odważną.

AI wchodzi do notatnika (z gwiazdką)

Wraz z Paper Pure, usługa Connect zyskuje funkcje oparte na sztucznej inteligencji. Tablet ma teraz potrafić nie tylko zamienić pismo ręczne na tekst, ale też streścić notatki i zasugerować listę zadań. Na tym etapie trudno jednak ocenić, jak dobrze te funkcje poradzą sobie w praktyce – zwłaszcza w języku polskim, który dla algorytmów reMarkable bywał wcześniej wyzwaniem.

Ceny i dostępność

reMarkable Paper Pure zastępuje w ofercie model reMarkable 2, który zostaje wycofany z produkcji. Ceny startują od 399 USD za zestaw z rysikiem Marker. Jeśli wolisz wersję z gumką (Marker Plus) i etui, cena wzrasta do 449 USD.

Pierwsze przesyłki ruszą do klientów na początku czerwca. To propozycja dla tych, którzy kochają cyfrowy papier, ale przed zakupem powinni sobie odpowiedzieć na pytanie: czy w 2026 roku „mniej” wciąż znaczy „więcej”?

#AI #ePaper #iMagazineLifestyle #notatnikCyfrowy #PaperPure #produktywność #reMarkable #technologia

Google „kastruje” Fitbita. Nowa aplikacja Google Health usunie ulubione funkcje (i historię!)

Jeśli używasz Fitbita lub Pixel Watcha, przygotuj się na zimny prysznic.

12 maja 2026 roku świat, jaki znałeś z aplikacji Fitbit, przestanie istnieć. Google oficjalnie przekształca ją w Google Health, a przy okazji robi „czystki”, które uderzą w najbardziej lojalnych użytkowników. Nie jest to tylko zmiana nazwy – to wycinanie funkcji, które dla wielu były powodem zakupu tych urządzeń.

Koniec aplikacji Fitbit. Google Health wchodzi do gry z osobistym trenerem AI od Gemini

Koniec „sennych zwierząt” i chrapania

Jedną z najciekawszych funkcji premium Fitbita były Profile Snu i przypisywane co miesiąc „senne zwierzęta” (np. niedźwiedź czy żyrafa), które w obrazowy sposób pokazywały jakość wypoczynku.

Co się zmienia? Zwierzęta znikają. Zamiast nich dostaniesz Google Health Coach (oparte na Gemini), któremu będziesz mógł zadać pytanie: „Jak dziś spałem?”.

Co jeszcze? Użytkownicy modeli Sense i Versa 3 tracą funkcję Snore Detection (wykrywanie chrapania). Znika też wskaźnik EOV (szacunkowa zmienność tlenu), zastąpiony surowymi danymi SpO2.

Odznaki do kosza – Google usuwa Twoją historię

To prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjna zmiana. Google rezygnuje z odznak (Badges). Ale uwaga: firma nie tylko przestaje przyznawać nowe, ale usuwa Twoją całą dotychczasową historię osiągnięć. Jeśli przez 5 lat zbierałeś wirtualne medale za liczbę schodów czy przebyte kilometry – od 12 maja zostaniesz z niczym. „Świętować” twoje sukcesy ma teraz (oczywiście) AI Coach.

Społeczność? Już nie tutaj

Google Health stawia krzyżyk na funkcjach społecznościowych, które budowały ekosystem Fitbita:

  • Znikają wiadomości bezpośrednie (DM).
  • Znikają Grupy i Community Feed.

Twój profil społecznościowy zostanie spięty z kontem Google (imię, nazwisko, zdjęcie), a z widoku publicznego znikną takie dane jak lokalizacja, wzrost czy waga.

Nowe nazwy, stare dane

Google zmienia też nazewnictwo, co może wprowadzić zamieszanie w Twoich statystykach:

  • Cardio Fitness Score to teraz po prostu VO2 Max (obliczane inaczej, bez uwzględniania Twojego wzrostu/wagi, a głównie na bazie GPS).
  • Stress Score zmienia nazwę na Resilience (Odporność) i zamiast punktów (1-100) zobaczysz status: Optymalny, Zrównoważony lub Niski.
  • Menstrual Health (Zdrowie menstruacyjne) to od teraz Cycle Health (Zdrowie cyklu).

Czy to dotyczy Polski?

Niestety tak. Wszystkie wymienione funkcje (od zwierząt po grupy społecznościowe) były w Polsce dostępne dla użytkowników Premium i darmowych. Od 12 maja funkcje społecznościowe zostaną „zamrożone”, by przygotować grunt pod Google Health. Jeśli cenisz swoje dane i odznaki, masz czas do wtorku, żeby zrobić im zrzuty ekranu na pamiątkę.

Wygląda na to, że Google chce zrobić z Fitbita urządzenie bardziej „medyczne” i surowe, kosztem zabawy i grywalizacji. Pytanie tylko, czy użytkownicy, którzy kochali Fitbita właśnie za te „smaczki”, nie zaczną teraz częściej zerkać w stronę Apple Watcha lub Whoopa.

#fitbit #GoogleAI #GoogleHealth #iMagazineLifestyle #PixelWatch #sport #wearables #zdrowie