Andy Robertson choking up a bit talking about Diogo Jota.

#lfc #jota #robbo #fedifc

"Finish dinner late, only miss the first five minutes, no harm done..." #LFC #LIVATL #Robbo #Mo

They'll not be trying that free kick routine again 😂

#lfc #robbo #macallister

Brentford are gonna be a tough opponent if #liverpoolfc let them be. Hopefully an early goal for the Reds and then some nice attractive football. I'm both sad and glad the #tsimi is in for #robbo.

#bfc 1-4 #lfc

#breliv #fedifc

No gloves

#trent
#jones
#Grav (also short sleeves, bare arms)
#konate
#gakpo
#salah
#robbo
#vvd

#fedifc #lfc #livmnu

Robbo, czyli dziadek polskiego gamedevu - PolskiGamedev.pl

https://polskigamedev.pl/robbo-dziadek-polskiego-gamedevu/

Gdy jednak o opublikowanym w 1989 r. Robbo napisał „Bajtek”, a wersję demonstracyjną wyemitowało Polskie Radio, musieliśmy przyjąć do wiadomości fakt, że w Strzyżowie, małym miasteczku pod Rzeszowem, mieszka tajemniczy Janusz Pelc, który potrafi tworzyć znakomite gry na ośmiobitowe Atari.

#gamedev #Robbo

Robbo, czyli dziadek polskiego gamedevu - PolskiGamedev.pl

Na giełdzie nikt nie wierzył, że tę grę stworzył Polak. Handlarze podejrzewali, że jakiś uzdolniony programista przerobił planszę tytułową nieznanego nam jeszcze zachodniego hitu, wpisując na nią swojsko brzmiące imię i nazwisko.  Gdy jednak o opublikowanym w 1989 r. Robbo napisał „Bajtek”, a wersję demonstracyjną wyemitowało Polskie Radio, musieliśmy przyjąć do wiadomości fakt, że w Strzyżowie, małym miasteczku pod Rzeszowem, mieszka tajemniczy Janusz Pelc, który potrafi tworzyć znakomite gry na ośmiobitowe Atari. Co więcej: człowiek ten założył firmę o poważnie brzmiącej nazwie – Laboratorium Komputerowe Avalon – i zamierza te gry sprzedawać! Problemy Trzeba przyznać, że był to wówczas pomysł co najmniej ekscentryczny. Na przełomie lat 80. i 90. nie istniała w Polsce skuteczna ochrona prawna autorów i wydawców oprogramowania (stosowna ustawa weszła w życie dopiero w 1994 r.). Gry i użytki – bez ryzyka odpowiedzialności karnej oraz specjalnych wyrzutów sumienia – kopiowało się za darmo od kolegów lub kupowało od giełdowego handlarza w cenie nieznacznie tylko przekraczającej koszt samego nośnika. W takich realiach myśl, że za zaledwie jedną grę można zapłacić tyle, co za kasetę magnetofonową lub dyskietkę z kilkoma albo kilkunastoma zachodnimi tytułami, wydawała się nam – młodym właścicielom mikrokomputerów Atari – rozrzutnością. Janusz Pelc najwyraźniej wierzył jednak, że bywalcy giełd i bazarowych stoisk zdecydują się ponieść taki wydatek, nabywając Robbo w wersji „oryginalnej”. I że na swojej pracy zarobi autor, nie zaś hurtowo kopiujący efekty cudzej pracy handlarz. A wydanie gry niosło przecież znacznie więcej problemów! Tomasz Pazdan, szkolny kolega Pelca i współzałożyciel Avalonu, wspominał, że firma nie mogła rozpocząć produkcji, bo nigdzie nie dało się kupić… kaset magnetofonowych. Młodzi przedsiębiorcy wykupili więc cały nakład kursu językowego,...

PolskiGamedev.pl
#Robbo and Scotland take on #Switzerland in this evening's #EURO2024 action 🏴󠁧󠁢󠁳󠁣󠁴󠁿 #bahdlex #UEFA EURO 2024

🥅⚽🎉

#robbo cool as you like

#lfc #livtot #mastodonfc