They'll not be trying that free kick routine again 😂
Robbo, czyli dziadek polskiego gamedevu - PolskiGamedev.pl
https://polskigamedev.pl/robbo-dziadek-polskiego-gamedevu/
Gdy jednak o opublikowanym w 1989 r. Robbo napisał „Bajtek”, a wersję demonstracyjną wyemitowało Polskie Radio, musieliśmy przyjąć do wiadomości fakt, że w Strzyżowie, małym miasteczku pod Rzeszowem, mieszka tajemniczy Janusz Pelc, który potrafi tworzyć znakomite gry na ośmiobitowe Atari.
Na giełdzie nikt nie wierzył, że tę grę stworzył Polak. Handlarze podejrzewali, że jakiś uzdolniony programista przerobił planszę tytułową nieznanego nam jeszcze zachodniego hitu, wpisując na nią swojsko brzmiące imię i nazwisko. Gdy jednak o opublikowanym w 1989 r. Robbo napisał „Bajtek”, a wersję demonstracyjną wyemitowało Polskie Radio, musieliśmy przyjąć do wiadomości fakt, że w Strzyżowie, małym miasteczku pod Rzeszowem, mieszka tajemniczy Janusz Pelc, który potrafi tworzyć znakomite gry na ośmiobitowe Atari. Co więcej: człowiek ten założył firmę o poważnie brzmiącej nazwie – Laboratorium Komputerowe Avalon – i zamierza te gry sprzedawać! Problemy Trzeba przyznać, że był to wówczas pomysł co najmniej ekscentryczny. Na przełomie lat 80. i 90. nie istniała w Polsce skuteczna ochrona prawna autorów i wydawców oprogramowania (stosowna ustawa weszła w życie dopiero w 1994 r.). Gry i użytki – bez ryzyka odpowiedzialności karnej oraz specjalnych wyrzutów sumienia – kopiowało się za darmo od kolegów lub kupowało od giełdowego handlarza w cenie nieznacznie tylko przekraczającej koszt samego nośnika. W takich realiach myśl, że za zaledwie jedną grę można zapłacić tyle, co za kasetę magnetofonową lub dyskietkę z kilkoma albo kilkunastoma zachodnimi tytułami, wydawała się nam – młodym właścicielom mikrokomputerów Atari – rozrzutnością. Janusz Pelc najwyraźniej wierzył jednak, że bywalcy giełd i bazarowych stoisk zdecydują się ponieść taki wydatek, nabywając Robbo w wersji „oryginalnej”. I że na swojej pracy zarobi autor, nie zaś hurtowo kopiujący efekty cudzej pracy handlarz. A wydanie gry niosło przecież znacznie więcej problemów! Tomasz Pazdan, szkolny kolega Pelca i współzałożyciel Avalonu, wspominał, że firma nie mogła rozpocząć produkcji, bo nigdzie nie dało się kupić… kaset magnetofonowych. Młodzi przedsiębiorcy wykupili więc cały nakład kursu językowego,...