Za dzieciaka nie miałem za bardzo klocków LEGO, dlatego swoim dzieciom nie odmawiam zabawek, jeśli mnie tylko na nie stać. Zawsze marzyły mi się myśliwce z gwiezdnych wojen i kiedyś dostałem od żony nieduży zestaw A-Winga, który kocham do dziś. Wczoraj z okazji zbliżających się urodzin dostałem teraz X-Winga. Wielka cholera będzie, gdy go skończę składać!
Niestety, jeszcze nie skończyłem, czeka tuż obok i strasznie kusi, by rzucić pracę w cholerę i go skończyć. ^^
Kocham swoją żonę, wiecie? Ona naprawdę mnie dobrze zna. :)