Waham się. Nie wiem, czy próbować ciągnąć dalej pisanie powieści, której fabuła dla mnie przestała mieć sens, bo mam już 1/3 książki i szkoda to porzucać...

Czy też zacząć od nowa pomysł, który mi się bardzo podoba i moim zdaniem ma większy sens pod względem fabularnym.

Nieco martwię się, że ten nowy pomysł mnie kręci, bo jest czymś nowym. Z drugiej szkoda mi odpuścić 20,000 już napisanych słów z których nie wszystkie są do bani.

#PrywataPodrybana

@podryban bezposrednio na temat problemu Ci nie doradze, ale slyszalem, ze to dosc powszechny mechanizm, ze ludzie z uporem maniaka brna w projekty, w ktore zainwestowali czas czy pieniadze bo im szkoda.. wiec jedyne co Ci powiem to to, ze ja bym sie zastanowil czy warto isc tym samym sladem co oni 😜
@emill1984 też o tym słyszałem, to się nazywa sunken cost fallacy nawet i zastanawiałem się, czy to właśnie coś takiego jest.
@podryban ja to przerabialem w tematach pracowych... szef co jakis czas wyciagal takie zombie z szafy i dawal do zrobienia jakiemus stazyscie, wiec kazdy kolejny dziedziczyl kod po kims poprzednim, z totalnym spaghetti i plikiem, ktory ma 10 tys. linijek - w pewnym momencie wszyscy juz rzygali tematem, ale wracal no bo szkoda tak porzucac skoro bylo zainwestowane... xD
@emill1984 to my właśnie w pracy teraz to przerabiamy. Pół roku budowaliśmy pewien projekt, który okazał się fiaskiem. Więc zamiast go pogrzebać, po dwóch latach został odkopany i drugi miesiąc jest rozgrzebywany.
@podryban Zacznij nowe. Zawsze możesz wrócić. A jak wrócisz do starej książki to być może ze świeżym spojrzeniem. Oraz nie zburnoutujesz się tak szybko jak przy czymś co teraz dla Ciebie ma mało sensu.
@podryban pomysl o zakończeniu jakoś obecnie rozpoczętej części , nawet tak aby zostawić otwarte tematy i możesz wypuścić jako krótka powieść. Niektórzy tak robią. Inaczej każdy projekt będziesz wrzucał do szafy i pisał do szuflady. A tak to możesz wypuścić to w niedokończonej wersji a gdyby spodobało się ludziom to może znów zalapiesz iskrę żeby dokończyć to co zacząłeś. Kto powiedział że książka ma być długa. #dziwnyzachod miał przed sobą 20 stronicowe historyjki. W styczniu autor zbiera je w jeden tom, dopisuje kolejne i wydaje jako osobna książka. Każda z tych historyjek osadzona jest w tym samym uniwersum więc w pewien sposób się przeplatają. Także zamykaj szybko sprawnie temat zostawiając sobie furtkę i bierz nowy projekt.
@podryban
Pisz nowe, może patenty ze starego uda się przeszczepić ;)