Czy UE chce osłabić szyfrowaną komunikację? Tak, choć niekoniecznie przez Chat Control
Czy słyszeliście o Chat Control – unijnym prawie, które ma wprowadzić skanowanie treści w komunikatorach pod kątem materiałów pedofilskich? Wbrew obawom nie będzie ono “programem inwigilacji”, co nie zmienia faktu, że UE rzeczywiście chciałaby zapewnić służbom dostęp do szyfrowanej komunikacji.
Jeśli choćby pobieżnie interesujecie się prawem dotyczącym internetu, to w ostatnich miesiącach mogliście trafiać na newsy czy wpisy dotyczące Chat Control – „tajemniczego” unijnego prawa, które ma doprowadzić do powszechnej inwigilacji użytkowników komunikatorów internetowych. Niektóre komentarze dotyczące Chat Control są katastroficzne, inne studzą emocje (najczęściej poprzez zapewnienia, że „to nie będzie obowiązkowe”). Pytanie, jakie możecie sobie w tej sytuacji zadać, jest proste – o co naprawdę chodzi? Gdzie są źródła? Na jakim etapie są prace i czy naprawdę UE chce położyć łapę na internetowej komunikacji?
Udzielenie rzeczowej odpowiedzi nie jest łatwe (jak zwykle), ale spróbujemy was wprowadzić w temat.
Szyfrowanie przeszkadza nie od dziś
Zacznijmy od tego, że niemal od zarania internetu politycy i służby niespecjalnie godzą się z istnieniem szyfrowanej komunikacji oraz szyfrowanych nośników danych. Co kilka lat wraca argument, że należy zakazać szyfrowanej komunikacji, ponieważ… nie udało się jeszcze wyeliminować przestępczości z internetu (i mówi się to tak, jakby poza internetem przestępczości już nie było). W 2014 roku dyrektor FBI James Comey otwarcie nazywał sprzedawanie szyfrowanych smartfonów „sprzedawaniem czegoś, co stawia ludzi ponad prawem”. W 2016 roku dokumenty ujawnione przez organizację Bits of Freedom [...]
#ChatControl #EROD #FundacjaPanoptykon #OchronaDanych #PatrickBreyer #UE

