Ostatnio moim nietypowym guilty pleasure jest oglądanie meczy polskiej reprezentacji w piłkę nożną kobiet. Jednak jest to ten rodzaj przyjemności usianej kolcami... No bo ogląda się te skróty bardzo przyjemnie, ale do Cholery Jasnej jak można urywać wypowiedź, gdy komentator mówi:
""Największą chwałą nie jest to, że nigdy nie upadamy, ale to, że podnosimy się gdy upadamy" - powiedział"...i tu realizator urwał scenę ;/
A jak się skończyło? Znowu to samo... "Nie powinno się oceniać ludzi po wyglądzie...". I cyk koniec xd
Brawo Polki 3:2 Dunki. Ładny mecz.
I nie, żebym się czepiał, ale komentatorka mówiąca w dzisiejszych czasach "mogliśmy" zamiast żeńskiej formy tego słowa? To wyglądało dziwnie. Nie wiem. Może dlatego, że oglądanie kobiecego futbolu było dla mnie jednak... Dziwne.
#Polska #Dania