„Oscar designu” dla sprzętu hi-fi. Kolumny Indiana Line z prestiżowym wyróżnieniem

W świecie wzornictwa przemysłowego to jeden z najważniejszych laurów, o jakie może ubiegać się producent. Jury międzynarodowego konkursu iF Design Award 2026 ogłosiło zwycięzców, a w kategorii urządzeń audio triumfują kolumny głośnikowe Indiana Line Lira 6. To ważne wydarzenie rynkowe, zwłaszcza że ta marka o włoskich korzeniach jest dziś ściśle związana z polskim rynkiem dystrybucyjnym.

Nagroda iF Design Award jest przyznawana nieprzerwanie od ponad 70 lat przez niezależną organizację z siedzibą w Niemczech. Skala tego konkursu mówi sama za siebie – w tegorocznej edycji oceniono ponad 10 tysięcy zgłoszeń z 68 krajów z całego świata.

Rzeźba w służbie akustyki

Kolumny Lira 6 zostały nagrodzone w głównej kategorii „Product Design”, w podkategorii „Audio”. O wynikach decydowało gremium złożone ze 129 niezależnych ekspertów. Co przekonało jurorów?

Twórcy modelu Lira 6 postawili na formę przypominającą nowoczesną rzeźbę. Producent określa to podejście mianem filozofii „Symbiotic Drive”. Odkładając na bok język marketingowy, oznacza to w praktyce ścisłe zintegrowanie materiałów wykończeniowych z samą architekturą akustyczną. Obudowa nie jest tu wyłącznie dodatkiem wizualnym, ale pełnoprawnym elementem konstrukcyjnym, mającym bezpośredni wpływ na wydajność i jakość brzmienia hi-fi.

Włoski rodowód z polskim zapleczem

Obecność marki Indiana Line na podium tak prestiżowego konkursu ma istotny wymiar dla lokalnego rynku. Firma ta została założona w 1977 roku w Turynie, budując swoją renomę na klasycznym, włoskim wzornictwie.

Przełomowym momentem w jej najnowszej historii był rok 2020, kiedy to marka została oficjalnie przejęta przez polską firmę Audio Klan – jednego z największych krajowych dystrybutorów sprzętu audio-wideo segmentu premium. To posunięcie zapewniło włoskim projektantom zaplecze logistyczne i biznesowe. Obecnie to również Audio Klan odpowiada za oficjalną dystrybucję nagrodzonych kolumn Lira 6 w Polsce.

Wyróżnienie statuetką iF Design Award 2026 umacnia pozycję marki Indiana Line na międzynarodowym rynku audio, stanowiąc dla producenta i jego polskiego właściciela mocne, strategiczne otwarcie roku.

Meze Audio Strada. Rumuński rzemieślnik idzie w miasto. Heban i zieleń w wersji mobilnej

#AudioKlan #HiFi #iFDesignAward2026 #IndianaLine #kolumnyGłośnikowe #Lira6 #nagrodaZaDesign #sprzętAudio #wzornictwoPrzemysłowe

Meze Audio Strada. Rumuński rzemieślnik idzie w miasto. Heban i zieleń w wersji mobilnej

Rumuńskie Meze Audio przyzwyczaiło nas do tego, że ich słuchawki wyglądają jak eksponaty muzealne, a grają jak marzenie.

Nowy model Strada nie wyłamuje się z tego schematu, ale zmienia otoczenie. To konstrukcja zamknięta, stworzona z myślą o tym, by zabrać audiofilskie brzmienie na spacer, nie martwiąc się o to, czym je napędzimy.

Heban i wyścigowa zieleń

Antonio Meze i jego zespół z Baia Mare znowu to zrobili. Design modelu Strada jest odważny, ale spójny. Muszle wykonano z charakterystycznego dla marki hebanu makasarskiego, ale tym razem zestawiono je z ramą magnezową polakierowaną na głęboką zieleń. To połączenie klasyki z nowoczesnością, które na żywo z pewnością będzie przyciągać wzrok.


Co ważne, mimo użycia drewna i metalu, inżynierom udało się utrzymać wagę w ryzach. Słuchawki ważą 330 gramów, co przy konstrukcji zamkniętej jest świetnym wynikiem, gwarantującym komfort podczas dłuższych sesji – czy to w pociągu, czy na spacerze.

Serce przeszczepione z modelu otwartego

Technicznie Strada to bardzo ciekawy miks. Wewnątrz zamkniętych muszli pracują 50-milimetrowe przetworniki dynamiczne, które są adaptacją driverów znanych ze świetnie przyjętego, otwartego modelu 109 Pro. Mamy tu membranę z kompozytu celulozowego w kształcie litery „W” oraz kopułkę z powłoką berylową.

Kluczowe są jednak parametry elektryczne. Meze Strada to słuchawki wybitnie przyjazne urządzeniom przenośnym.

  • Impedancja: 40 omów
  • Skuteczność: 111 dB SPL

Tłumacząc to na język praktyki: te słuchawki nie potrzebują „elektrowni” w plecaku. Zagrają pełnią możliwości podpięte do dobrego przenośnego odtwarzacza (DAP), a nawet smartfona wyposażonego w solidny dongle USB-C.

Komfort i serwisowalność

Jako konstrukcja zamknięta, Strada ma za zadanie izolować nas od zgiełku otoczenia. Producent zadbał jednak o termikę – wnętrze padów wyłożono oddychającą Alcantarą, co ma zapobiegać „gotowaniu się” uszu. Same pady mocowane są magnetycznie, więc ich wymiana to kwestia sekund.

Warto podkreślić filozofię marki: słuchawki są skręcane, a nie klejone, co oznacza pełną serwisowalność. Każdy element można wymienić, co w dzisiejszych czasach „jednorazówek” jest na wagę złota.

Słuchawki trafią do sprzedaży w lutym. Za dystrybucję marki Meze Audio w Polsce odpowiada Audioklan.

Słuchawki, które „widzą”. Apple szykuje droższe AirPods Pro 3, które w Polsce mogą być… ślepe

 

#audioklan #designAudio #hebanMakasarski #HiFiMobilne #MezeAudioStrada #news #słuchawkiPrzewodowe #słuchawkiZamknięte