Zebrałem dziś całe kilka podgrzybków i możecie sobie myśleć, że o co mi chodzi i o co to trąbnięcie całe, ale ja nie znalazłem tylu grzybów od wielu lat bo jakoś nie ma jak, a lubię grzyby zbierać, więc się cieszę.
Poza tym nie bolały mnie dziś plecy, a także i przede wszystkim mogłem sobie pobyć z rodziną i znajomymi i było miło.
1. Piątek. Piąteczek. Piątunio... czy mówiłem już, że piątek?
2. Buła nadziewana grzybami + kawka przy okazji zakupów pieczywa. Guilty pleasure.
3.
- Na pewno chce pan wrzucać nowy soft dzisiaj na urządzenia?
- Fakt, piątek. Racja. Zostawimy to na poniedzialek.
Przynajmniej jeden ogarnięty klient.
1. Gaszenie pożarów po tygodniu niebycia w biurze. Przeżyłem.
2. #StarCitizen podobno działa na ProtonGE (tak wiem, dyskusyjny jest tutaj czasownik "działa" generalnie i ogólnie) 
3. Można być starym, brzydkim i zarośniętym i wciąż wyjść na piwo i wrócić z niego rano następnego dnia. Przy okazji spotykając znajomych których się dekadę nie widziało na oczy
Kiedy jak nie teraz (idę na łatwiznę) #3dobrerzeczy @3dobrerzeczy
1. W głowie i w duszy wciąż sporo spokoju z wakacji blisko natury
2. Słuchałem dziś Chopina granego na żywo, natychmiastowa pigułka antystresowa
3. Znalazłem też dziś pędzelek do tuszu, taki sam jaki mi odmówił posłuszeństwa i myślałem, że już nie do dostania