Review: dälek – Brilliance of a Falling Moon // Marcin “Guliwer” Zawadzki
https://anxiousmagazine.pl/recenzje/dalek-brilliance-of-a-falling-moon/
industrial | experimental | ambient | drone | minimal | neofolk | noise | field recording | electroacoustic | psychodelick | moonmusick | antimusick |
| https://anxiousmagazine.pl |
Review: dälek – Brilliance of a Falling Moon // Marcin “Guliwer” Zawadzki
https://anxiousmagazine.pl/recenzje/dalek-brilliance-of-a-falling-moon/
Review: Monika Bugajny & rsn – Bearings // Artur Mieczkowski
https://anxiousmagazine.pl/recenzje/monika-bugajny-rsn-bearings/

Czasem trafia się płyta, która od razu narzuca własne tempo słuchania. Bearings należy właśnie do takich nagrań. Nie dzieje się tu nic gwałtownie – długie dronowe warstwy powoli rozciągają przestrzeń, a krótkie, oszczędne frazy klarnetu pojawiają się jak drobne sygnały w gęstym powietrzu. Ten ciężar brzmienia nie przytłacza, raczej osiada gdzieś głębiej. Basowy rezonans i nagrania terenowe tworzą spokojny, stabilny fundament, na którym raz pojawiają się szerokie, wciągające płaszczyzny dźwięku, a innym razem wszystko redukuje się do jednego oddechu instrumentu.
Review: Adrian Oproiu – Glimpses over a lonely planet // Artur Mieczkowski
https://anxiousmagazine.pl/recenzje/adrian-oproiu-glimpses-over-a-lonely-planet/

Oproiu używa pół-modularnego syntezatora w trybie samopodtrzymującym i niekwantyzowanym – to daje uczucie, że system żyje własnym życiem: skroplone drgania, nieprzewidywalne fluktuacje. Do tego e-bow na gitarze – dźwięk dłuży się, wibruje, zlewa w długie smugi. Potem wchodzi noise rãga w wykonaniu Any Brnardić i następuje moment, w którym pejzaż pęka i odsłania warstwy dotykalne, niemal brutalne.
Review: Coil – Astral Disaster // Artur Mieczkowski

Coil, nagrywając ten materiał w piwnicach Sun Dial Studio pod London Bridge uchwycili zjawisko dźwiękowe o niemal mediumicznym charakterze. Nie sposób pominąć kontekstu nagrań – piwnice Sun Dial Studio w Hop Exchange nie były przypadkowe. Miejsce przesiąknięte historią, z powiązaniami do miejskich warstw pamięci, dodaje albumowi ciężaru, który słychać nawet w momentach największej subtelności. Opowiadania o nocnych sesjach, o pracy w okresie Samhain, o improwizacjach i pogoń za „tego typu” momentem – wszystkie te elementy tworzą aurę płyty jako zapisu rytuału, który zdarzył się tu i teraz, a jednocześnie działa poza czasem. Astral Disaster zostawia bez odpowiedzi – rzecz w tym, że nie musi; zamiast wyłożyć sens na talerzu, tworzy warunki, w których sens może się narodzić w tobie samym. A jeśli zgodzisz się wejść w tę przestrzeń, jeśli dasz się poprowadzić przez kolejne odsłony – odda ci doświadczenie rzadkie we współczesnej muzyce: poczucie, że dźwięk jest bramą, że muzyka nadal może być aktem transgresji i odrodzenia zarazem. Za każdym przebudzeniem możesz wyruszyć w podróż po Kosmicznym Oceanie.
Review: Hugo Race Fatalists – I Made It All Up For You // Wojciech Żurek
https://anxiousmagazine.pl/recenzje/hugo-race-fatalists-i-made-it-all-up-for-you/

Ta płyta to dobre antidotum na obecną rzeczywistość naznaczoną pędem, niepokojem i codziennymi lękami. Ta niespełna godzina muzyki pozwala nie tylko się na chwilę zatrzymać ale też złapać oddech wsłuchując się w dźwięki wypełnione nie tylko emocjami, intymnością, ale też artystyczną szczerością, o którą w dzisiejszych czasach coraz trudniej.
Review: Zora Lucent – Vestige // Artur Mieczkowski

Lucent zręcznie łączy minimalne tekstury z dramatycznymi eksplozjami elektroniki, ciszę, która rani bardziej niż chroni i rytmy pulsujące jak serce w stanie czujności. W tych kontrastach skrywa się siła transformacji. Ta muzyka prowokuje do ruchu, ale też do refleksji nad własnym miejscem w sieci relacji i podziałów. To płyta transformatywna – zarówno w skali osobistej, jak i potencjalnie kolektywnej. Zora Lucent pokazuje tu dojrzałą wizję artystki, która potrafi budować światy dźwiękowe pełne magii, lecz zakorzenione w realnym doświadczeniu.
Review: Crooked Mouth – Cosmic Folklor // Piotr Wójcik
https://anxiousmagazine.pl/recenzje/crooked-mouth-cosmic-folklor

Płyta nagrywana przez bite półtora roku (od zimy 2023/2024 do lata 2025) rzeczywiście brzmi jakby dojrzewała w czasie i poświęcono jej wiele nie tylko serca, ale też i uwagi, przemyśleń i wykonawczego, producenckiego pedantyzmu, pietyzmu wręcz. A ponieważ sam Ian Campbell kilka lat temu zostawił swoją rodzimą Kanadę i przeniósł się na Litwę, w jego projektach pojawiać zaczęła się stopniowo rosnąca liczba muzyków z krajów bałtyjskich. W efekcie dostaliśmy właśnie coś rzeczywiście unikalnego i wyjątkowego. Klimat Londynu, klimat Kolumbii Brytyjskiej (neofolku, jak go nazywam, Wspólnoty Brytyjskiej) miesza się tu ze specyficznym bałtyjskim duchem… W efekcie powyższego Cosmic Folklore uderza nietypowym eklektyzmem, który jednak broni się znakomicie.
Gallery: Mariusze Figle
Review: Arrokoth – Avàvâgo Zamran! // Artur Mieczkowski
https://anxiousmagazine.pl/recenzje/arrokoth-avavago-zamran/

Te nagrania brzmią, jakby miały funkcję operacyjną, jakby intencja twórców rzeczywiście mogła coś zmienić w przestrzeni poza płytą. To sprawia, że Avàvâgo Zamran! jest zaproszeniem do uczestnictwa, do aktywnego, uważnego słuchania i do rezonowania z brzmieniami, które mają moc przywoływania.
Titanic Sea Moon – Random Acts Of Senseless Kindness // Marcin “Guliwer” Zawadzki
https://anxiousmagazine.pl/recenzje/titanic-sea-moon-random-acts-of-senseless-kindness/

Muzyka płynie niespiesznie w sobie znanym kierunku, meandrując między gatunkami. Zanurza słuchacza w swój świat i zabiera w podróż. Jedynym zastrzeżeniem może (acz nie musi) być długość tej podróży. Płyta (a właściwie dwie płyty CD) jest naprawdę długa, co może niektórych podróżników nieco zmęczyć.