@p357 - to uzasadnienie resetu fabuły nie przeszkadza mi, bardziej szkoda mi niewykorzystanego potencjału tych rzadkich wariantów.
Samymi liniami dialogowymi mogli bardzo uatrakcyjnić je, a im się nawet tego nie chciało i nawet spotkanie swojego alter ego, gdzie możemy mieć siebie samego jako towarzysza, ograniczone jest do scenki startowej w Loży i tylko kilku linii dialogowych później.
Ta możliwość stania się niepokonanym jest po ostatnim największym patchu możliwa do skorygowania w opcjach, tylko... to nam, graczom zostawiono konieczność znalezienia balansu pomiędzy przyjemnością grania i wyzwaniem. A i tak ten balans sypie się w zależności od okoliczności.
W dodatku trudność walki to tylko i wyłącznie zwiększenie ilości "ołowiu" koniecznej do zabicia przeciwnika, inteligencja przeciwników jest na żenująco niskim poziomie, a sposób walki - niemal identyczny dla każdego rodzaju wroga.
No i nie zapominajmy o wtórnych do wyrzygania projektach lokacji. Zacząłem NG+ i zupełnie zapomniałem, że ruszając zadanie z Terranami Delta zostanie przymusowo przypisany mi jako towarzysz. Żeby uwolnić się od niego trzeba zrobić całą główną misję, co oznacza (żebym nie skłamał) ileś tam ataków na statki/fabryki, które mają bliźniaczy układ wnętrz i wrogów, a zadanie polega na tym samym. Chyba tylko szachy mają mniej urozmaiconą powierzchnię gdzie się walczy, ale w szachach przynajmniej przeciwnicy poruszają się różnorodnie :)