To kot Miodunek, nasz nowy podopieczny. Odłowiliśmy go widząc, że mocno utyka na tylną łapę i przeraźliwie miauczy. Po wykonaniu rentgena okazało się, że nie tylko ma złamaną łapę, ale również ma kilka pocisków śrutowych w ciele! To właśnie jeden z tych śrutów roztrzaskał kość.
Według weterynarza Miodunek został postrzelony co najmniej tydzień wcześniej.
Przez ten czas cierpiał ból i nie znalazł się nikt, kto by mu pomógł :( Pomóż mu Ty! Pomóż nam opłacić koszty leczenia i operacji Miodunka, bezdomnego kota, ofiary myśliwego (bo kto inny ma broń śrutową i z niej korzysta?).
Link do zbiórki: https://pomagam.pl/mwtw7c
