Wielki Brat wszystko słyszy?
Reklamodawcy nas nie podsłuchują... bo nie muszą. Są lepsze metody. Opowiadamy o tym w nowym odcinku – zapraszamy do słuchania :)
https://www.internet-czas-dzialac.pl/smartfony-nas-nie-podsluchuja-bo-nie-musza/
Wielki Brat wszystko słyszy?
Reklamodawcy nas nie podsłuchują... bo nie muszą. Są lepsze metody. Opowiadamy o tym w nowym odcinku – zapraszamy do słuchania :)
https://www.internet-czas-dzialac.pl/smartfony-nas-nie-podsluchuja-bo-nie-musza/
@icd tyle razy poległem już na tym wzgórzu... Fajnie, że o tym mówicie.
Mało, że nie muszą. Nie zależy im, żeby to jakoś szczególnie dementować. Ta narracja "wszechwiedzącego wielkiego brata przed, którym nic się nie ukryje" pozwala im sprzedawać ich "narzędzie do pokazywania twojego stuffu ludziom, którzy nie zdołali przed nami ukryć, że może ich to zainteresować". Tobie się nie podoba, ale CEO zaciera ręce.
Tak, prywatność jest ważna i jest - bezspornie - łamana na każdym kroku. Ale ten sam "demon" jest wykorzystywany do udawania, że marketing działa, tam gzie "jako tako przędzie".
Analogicznie: tak AI to potencjalny wielki problem. Brak regulacji zrujnuje nam wszystkim życie. Ale opowieści o terminatorach przejmujących miasta w 2027 roku, to propagand mająca sugerować, że technologia już dziś ma jakieś nieprawdopodobne możliwości.
Tutaj musi wjechać proste prawo i nakaz "kill switchów".
Po pierwsze: jeśli operujesz danymi ludzi na terytorium Polski, to serwery są na terytorium Polski (również backupy).
Po drugie: jeśli nie chcę powiadomień to nie mam powiadomień a nie mam ciągłych próśb lub napisów że "Nie masz powiadomień". Tak samo powinno być ze zgodą na lokalizację oraz powinienem być informowany jakie i kiedy moje dane zostały udostępnione.
Po trzecie: jeśli chcę usunąć konto, to usuwam konto. Nie że czekam "30 dni" aż zostanie usunięte, albo że muszę gdzieś wysyłać maila.
Usuwam konto to konto razem danymi (jedyny warunek: zobowiązania finansowe są rozliczone).
A tak to hula wszystko wszędzie, każdy ma to "w pompce" zaś nie zdziwię się jeśli lobbing dąży do obecnego stanu rzeczy. Skądinąd, big techy, to jest w sumie przykład "wolnego rynku", tak działa "wolny rynek".
@mattesilver @icd są pewne techniczne przeszkody
API, konieczność ominięcia systemowego powiadamiania o nagrywaniu
zużycie energii na lokalne parsowanie lub transferu na wysyłanie i znowu energii na robienie tego na serwerze
preinstalowane apki systemowe można podejrzewać, bo asystenty pokazują, że im wolno bez ostrzeżenia, ale i tak muszą mieć przyznane uprawnienia
nie wątpię, że wielu szuka odpowiednich dziur, ale wątpię, że są powszechnie używane