Dzisiaj wyjątkowo wcześnie, ale potem mogę mieć tzw. "niedoczas", więc wolę już teraz. Bo mam co nieco uzbieranych polecajek muzycznych.

1. Joanne Shaw Taylor - ...ale zaczniemy je bardzo nietypowo. Przyznam szczerze, że nie tylko nie słyszałem o tej artystce, ale też myślałem, że to country. A to blues rock, w którym są i solówki, i bywa nostalgicznie, i bywa szybko. To nie jest tak, że jestem fanem, ale przyznam, że od czasu do czasu lubię sobie posłuchać bluesa, a Taylor gra i śpiewa go bardzo dobrze.

2. Black Birch - nauczka dla mnie, że nie zawsze słuchanie na głośnikach (z powodu wygody) jest dobre. Gdy ta szwedzka grupa BM leciała z głośników, to była "meh". Nagle zyskali wiatru w żagle na słuchawkach, gdzie po prostu przyjemnie to chodziło, gdyż już zaczynała się agresja. Tutaj jest ponura wściekłość. Szkoda tylko, że czasem jednak starają się być spokojniejsi, bo to akurat średnio wychodzi.

3. Firtan, album "Niedergang" - niełatwa muzyka, ale dobrze się tego słucha w tle, gdy robi się jakieś zadanie. Dość natchnione darcie mordy, szybka muzyka, ale ma się tutaj takie poczucie napięcia, że nie wiadomo, co zaraz się stanie. I to wszystko bez żadnych muzycznych eksperymentów. Niemiecki pogański black metal, ale nie w klimatach bardziej folkowych (są skrzypce, ale raczej smutne i podniosłe), tylko takich wiejskich, a dokładniej z tych wsi, gdzie na środku jest pal do palenia niewiernych i dezerterów.

4. Heathen Heretic - ale niespodzianka. To taki black ze Szwajcarii (mniej nazwałbym to deathem, ale też są takie momenty), melodyjny, ale też podniosły, taki "zwiewny", z dużym udziałem akustycznej gitary i lekkiego kobiecego śpiewu. Tylko że potem ta pani zaczyna się drzeć przy akompaniamencie blastów i zaczyna się robić dobrze na serduszku, bo powstaje ściana dźwięku, jest to agresywne, mocne i sprawia radochę. Mam wrażenie, że to przełączanie się pomiędzy lekkością a agresją jest trochę na siłę i takie szablonowe, ale i tak warto sprawdzić.

(1/3)

@muzykametalowa #muzyka #Metal #MetalPany #BlackMetal

5. Graufar, album "Via Necropolis" - ostatnio pisałem o tym austriackim blackowym zespole, że świetnie sprawdzają się w krótszych formach, ale w dłuższych jest nudno lub dziwnie. Z radością mogę stwierdzić, że chłopaki wzięli moje uwagi do serca (żartuję - nie czytali ich) i ta płyta jest naprawdę dobrym długograjem z utworami o solidnej długości, gdzie tej nudy nie ma. Pierwsza połowa jest bardziej agresywna niż druga i przez to lepsza, ale to naprawdę solidny krążek.

Wyróżnienia:

- The Fallen Prophets, album "Slaughtered at the Altar" - nic szczególnego, ale to po prostu dobry death metal, "bezpieczny", nieeksperymentujący, przy którym dobrze jadło mi się śniadanie w postaci skibek chleba z łososiem.

- Far From Finished, album "East Side of Nowhere" - kupa punkowej rozrywki. Mało skomplikowane, trochę na jedno kopyto, ale jak znakomicie wprawia nóżkę pod biurkiem w ruch!

- Black Water County, EP-ka "Second Best" - nic szczególnie, ale lubię ich i nie zawiedli. To taki lżejszy, bardziej folkowy celtic rock, bo może punkiem do końca bym tego nie nazwał, ale rockiem już jak najbardziej. Tutaj jest go nawet całkiem sporo (np. na "Wreckless").

- Bras D'Honneur, album "Hate Speech" - ale buja. Nowy projekt twórców Drudkh (Ukraina), za którymi średnio akurat przepadam, ale tutaj jest zupełnie inne, mocno piwniczne, blackowe, militarne granie, które trudno nazwać skomplikowanym. Takie coś dla odprężenia dla muzyków, gdy muszą się wyszumieć. Jeszcze nie jestem przekonany, ale do obserwacji.

(2/3)

@muzykametalowa #muzyka #Metal #MetalPany #BlackMetal

Zawody (poza tymi, które sprawiam bliskim):

Specjalnie zainicjowałem tę kategorię, aby napisać o tym, co dzisiaj wypuściła Gaerea albumem "Loss". Rozumiem zmianę stylu, jest też kilka kawałków niezłych, ale faktycznie już wynieśli się z nowoczesnego black metalu i poszli bardziej w post-black, modern metal, z wyraźnymi efektami postprocessowymi. Tutaj nadal jest mocno, nadal nie nazwałbym tego czymś lekkim, ale to zupełnie nie jest to, do czego nas przyzwyczaili. Niektórzy powiedzą, że to rozwój i może tak jest. Ale przyznam szczerze, że poczułem się nieco oszukany, szczególnie mając w pamięci świetnie single do tej płyty

(3/3)

@muzykametalowa #muzyka #Metal #MetalPany #BlackMetal