Na razie nie gram w Days Gone, bo mamy mnóstwo roboty w domu i do tego pewną awarię, którą trzeba ogarnąć jak najszybciej. 😅 Także jest co robić.
W ramach odpoczynku - Croc kupiony na wiosennej wyprzedaży na Steamie.
Oczywiście miałam z tą grą jakiś tam minimalny kontakt za młodu, ale o konsoli mogłam wtedy sobie tylko pomarzyć. Pierwszy komputer dostałam dopiero mając 15 lat i w tamtym czasie uważałam granie w gierki typu Croc za przypał. xD
Na szczęście teraz mam już 25 lat więcej i nie muszę się martwić czy przypadkiem ktoś z jakiegokolwiek powodu nie pomyśli, że jestem dziecinna. 🤣
Gra się fajnie, ale tak jak mówiłam, oryginału za bardzo nie pamiętam.
