Ostatnio tak się składa, że pomagam na Wikipedii ratować artykuły o polskich zespołach, co do których nie było pewności czy są "ency".
Dziś: Plebania, czyli punk bez gitarzysty, jest bas i bębny + indiańskie zaśpiewy.
Nawet gdzieś miałem przegraną płytę, ale nie słuchałem od 20 lat.
