Produkujemy na tym świecie dużo plastiku. Wala się wszędzie. Wiadomo. Dlatego wprowadzono recykling, żeby dłużej został w obiegu.

Ale naprodukowano go tyle, że i tak nie dajemy rady. Więc wprowadzono spalarnie. A do tego działa system segregacji i kaucyjny, żeby zrobić z nim jak najwięcej.

I tu ciekawostka. W sklepie, w którym zazwyczaj robię zakupy, postawiono butelkomat. I butelki (m.in. plastikowe) wrzucamy teraz do butelkomatu. Plastikowego. Pozostałe plastiki wrzucamy nadal - tradycyjnie - do wora za domem. Plastikowego.

Czy leci z nami pilot w tym plastikowym samolocie?

#recykling #plastik #ekologia

@sebastian ja noszę ze soba 2-3 „jednorazówki” czy tam „zrywki”. Bo co pójdę do warzywniaka to 1-2 trzeba brać a i sprzedawca dorzuca swoje. A tak pakuje w swoje foliówki i już bardziej eko. Niesamowicie wkurza mnie to bezmyślne dorzucanie kolejnych porcji plastiku. Niestety większość ma to gdzieś compotem się z tym dzieje. Magicznie gdzieś znika widać.
@Zenek73 ja nawet nie plastikowe noszę, tylko materiałowe. Albo plastikowe torby, a nie zrywki, ale takie solidne, że nie zajechałem ich przez kilka lat. I to - uważam - ma sens. Twoje rozwiązanie też oczywiście. Niestety masz rację z tym, że ludzie mają gdzieś.