Podstawowa cywilizacyjna krzywda jaką robią nam media to ciągłe wzbudzenie ciała migdałowatego. A w tym stanie nie da się sensownie myśleć.

To nie jest kwestia algorytmu, i niestety nie rozwiązuje jej „brak algorytmu”. Zresztą nie zrobiły nam tego dopiero społecznościówki — to przyszło wcześniej, już z telewizjami informacyjnymi. W Polsce konkretnie 11 września 2001. Kto pamięta, ten pamięta to uderzenie informacyjne.

Ale młodsi mogą kojarzyć ten efekt z początku kowidu, kiedy nawet codzienny rytuał przeglądania statystyk zarażeń i zgonów nie wprowadzał w stan pobudzenia aż tak, jak włączenie na kwadrans telewizji.

Dlatego nadal ważne jest uczenie dzieciaków czytania książek. Utrzymywania skupienia. Przyjmowania informacji w stanie spokoju. To kluczowy element nauki krytycznego myślenia.

Wyrabianie nawyku, że kiedy widzimy coś co nas bardzo szybko wzburza, to trzeba dać sobie czas na ochłonięcie, i dopiero w spokojnym stanie postarać się zrozumieć sytuację.

Tymczasem kultura dopasowuje się do rzeczywistości medialnej. Widzę więc wokół siebie utrwalanie przeświadczenia, że każde użycie najbardziej zapalnych słów, każda przesada i hiperbola — to cnota i świadectwo trwania przy wartościach.

I że płonięcie słusznym gniewem jest cenniejsze, niż trzymanie się rzeczywistości — przy słusznym zapale fakty zdają się być drugorzędne.

I że każde wyjście ze stanu najwyższego pobudzenia, każda próba uspokojenia się, stonowania rozmowy, zniuansowania — to podstęp, perfidna próba ugaszenia ognia słusznego gniewu.

To jest fatalna ideologia. Przyzwyczajanie kolejnych pokoleń do bezkrytycznego wkręcania się w emocje, gdy tylko ktoś ukłuje nas w ciało migdałowate, to cywilizacyjna katastrofa.

Przyzwyczajajmy się, że myślenie wymaga spokoju. Myślenie nadal jest potrzebne.

Uspokójmy się.

Uspokójmy się nie tylko w momentach odcięcia się od wszystkiego. Nauczmy się spokoju w interakcjach. Nauczmy się spokoju podczas przyjmowania informacji.

Dlatego czytajmy, i uczmy tego dzieci.

#ksiazki #books #media #rant

@rcz to jest najmadrzejsza rzecz, jaka przeczytalem w internecie w ciagu ostatnich... miesiecy?
@rcz już nie lepiej uczyć medytacji? Czy to nie po katolicku?
@rcz Bardzo trudna sztuka. Widzę po sobie, od kilku dobrych tygodni ćwiczę uważność poprzez medytację. A wiem, że jestem dopiero na pierwszym stopniu tej drabiny do uspokojenia.

@rcz Fajnie napisałeś!

Jakieś 80% tego wzmożenia by znikło, gdyby ludzie nie używali smartfonów ani mediów aspołecznościowych. Kolejne 10% by znikło, gdyby znacznie ograniczyć reklamę w mediach i przestrzeni publicznej.

Mogę operować tymi przybliżonymi liczbami, bo pamiętam, jak się to tworzyło. Jakieś 10% obecnego wzmożenia powstało po upadku komunizmu, a kolejne 80% po upowszechnieniu się smartfonów i mediów aspołecznościowych.

To wzmożenie nie jest naszym przeznaczeniem. Jest naszą (zbiorową) decyzją. Droga ku przepaści, a właściwie nawet nie ku przepaści ale ku idiokracji.