Przyznaję się bez bicia - przez całe życie byłem słaby z edukacji finansowej, trochę posiłkując się radami typu "chowaj w skarpecie" i nie mając dostępu do porządnych oraz prostych materiałów edukacyjnych, a gdy już je miałem - nie ufałem im pamiętając, ile słyszałem historii o nieudanych inwestycjach, prowadzących do bankructwa.
Ale parę lat temu coś drgnęło - kilka osób wpłynęło na to, że w końcu zacząłem szukać tej edukacji, a sam też się odważyłem na pewne ruchy. Wiem, że dla niektórych to dziwne, bo od małego inwestują w obligacje, akcje itd. i to dla nich normalne, ale z drugiej strony wiem też, że są takie osoby, jak ja, które trochę się boją, a trochę nie wiedzą, jak zacząć i nie wiedzą, gdzie zapytać.
I właśnie dla takich jest ten monstrualny artykuł, który dzisiaj Wam przedstawiam. Od podstaw wyjaśniam, dlaczego trzymanie na koncie czy w "skarpecie" nie jest dobre, jak można to robić w miarę bezpiecznie, a także czasem mniej bezpiecznie, ale nadal w normie. To nie doradztwo, nie będziecie milionerami (ja też nie jestem) - to edukacja dla początkujących pisana też niezbyt eksperckim okiem. Także z wyjaśnieniem kilku mitów i plotek o tym.
Serdecznie zapraszam do czytania, komentowania i niesienia dalej, jeśli uważacie, to że to wartościowy materiał. Zwłaszcza, że temat jest chyba coraz bardziej popularny. A koleżankom i kolegom z @WildaSoftware dziękuję za możliwość publikacji.
#giełda #inwestowanie #oszczedzanie
https://wildasoftware.pl/post/inwestowanie-oszczedzanie-naprawde-poczatkujacych?ref=mastodon