Czy mamy w polskim #fedi osoby #Logseq-owe?

Porozmawiałbym, wymienił doświadczenia, ciekawi mnie zwłaszcza wykorzystanie w zespole i synchronizacja. Jakiej używacie? Ja przez git-a

ICYMI -> https://logseq.com

Strona trochę podkłamuje sloganem, bo Logseq to DUUUUUŻO więcej niż #PersonalKnowledgeBase

A privacy-first, open-source knowledge base

A privacy-first, open-source platform for knowledge management and collaboration.

logseq

@m0bi Używam od dawna ale tylko do swoich notatek. Chciałem wdrożyć w zespole, ale wtedy jak patrzyłem, nie było jeszcze łatwej metody synchro, oprócz gita. A że dużo nie ogarnia gita to nie wdrażałem.

Fajnie jakby było synchro do lokalnego serwera. Zaimplementowali już coś takiego?

@owiecc

Jest wersja beta synchronizacji "natywnej" Logseq, ale moim zdaniem git, syncthing, czy rsync zupełnie wystarczą i nie ma co komplikować. Ja trzymam w osobnym katalogu prywatne, a w osobnych zespołowe.

Korzystam też z wtyczek do eksportu (markdown/hugo) i z programu https://github.com/viktomas/logseq-export

Działam w zespołach, które nie mają problemu z gitem. Dla ZU chyba raczej Obsidian, Joplin czy też Nextcloud

GitHub - viktomas/logseq-export: Tool to export raw Logseq Markdown files into Markdown blog posts with front matter.

Tool to export raw Logseq Markdown files into Markdown blog posts with front matter. - viktomas/logseq-export

GitHub
@m0bi ciekawe, później przejrzę dokładniej. Czy wiesz jak to się ma do Obsidiana?

@dawiidio

Ja zastąpiłem nim obsidiana jako podstawowe narzędzie notatek, dziennika, bazy wiedzy i todo. Obsidiana zostawiam jako edytor, bo oba posługują się formatem markdown.

Korzystanie jednoczesne z logseq i obsidian jest dość popularne.

Oba mają nieco inne podejście, to programy "do innych rzeczy", ciężko tak porównać bezpośrednio, choć w sieci takich prób jest sporo.

@m0bi
Korzystam od kwietnia zeszłego roku do prywatnych notatek — bardzo mi się podoba workflow, ale aplikacja trochę już mniej.

Korzystam z synchronizacji po gitcie, ale na telefonie nic nie notuje, tylko czasem odczytuje. Pisanie na telefonie bardzo czasem rozjeżdża mi tekst i jest nieintuicyjne.

W samej aplikacji formatowanie dłuższych notatek jako pojedynczej tez kuleje, a jak rozdzielać je per linijka — to często przeszukiwanie mi nie znajduje tego, czego chce.

Ale — główną zaletą jak pisałem to workflow — jestem na spotkaniu, pisze szybką notatkę, wpisuje hashtag i tyle. Traktuje logseq jak taki inbox gdzie zrzucam informacje, ale z automatu dzięki otagowywaniu, tworzą one ustrukturyzowane strony z notatkami. To jest wg. mnie główny i najbardziej przydatny feature.

W np. takim obsydianie miałem zawsze mega syf — często miałem jakieś skrawki notatek w zupełnie niezwiązanych ze sobą plikach, które potem przystawały sensownie się łączyć i wymagały ciągłego przeglądania i porządkowania.

Tutaj — otwieram program i jest gotowy do zapisania w "dziennej notatce". A już seriami hashtagów sobie opisuje czego/kogo dany wpis dotyczy. Mega.

Dla zespołu nie próbowałem tego wprowadzać — myślę zawsze o logseq jako o bardzo personalnym narzędziu. Nie jestem sobie w stanie jakoś wyobrazić dobrego usecaseu dla współpracy na jednym repozytorium dla wielu osób — zarówno przez trochę opóźnioną synchronizację, która przy równoległym pisaniu na dwóch urządzeniach się rozjeżdża, jak i przez mój "chaotyczny" workflow w stylu zrzuć wiedzę i zapomnij.

@m0bi próbowałem logseq, ale coś mi w nim nie podeszło, nie wiem nawet co dokładnie. Sam preferuję Joplin, raz że mi po prostu podszedł (cokolwiek to znaczy), ale i jako formę wspierania rodzimych, europejskich produktów (Logseq jest amerykański, Joplina tworzy Francuz mieszkający w Londynie).

Tylko ja też jestem mało "notatkowy" i rzadko coś notuję, a takie codzienne notatki to w ogóle nie mój klimat i nie umiem w to wejść i tego zrozumieć.

@djvdq

Ja zaczynałem od Joplina, nadal korzystam, ale mniej. Szukałem większego "łączenia" informacji i wypróbowałem Obsidian ale to nie było to. Dopiero Logseq mnie oczarował prostotą. Ale musiałem zainwestować chwilę czasu, żeby go ogarnąć, bo na wejściu nie jest zbyt przystępny. Kilka filmików, dokumentacja i hula.

@m0bi
Próbowałem pożenić Logseq z Obsidianem, ale mi workflow nie zaskoczył.

Trochę boli, że oba na Electronie, ale przynajmniej u podstawą leżą pliki tekstowe.

@m0bi próbowałem, ale wróciłem ze smutkiem do Obsidiana, bo telefonowa aplikacja jest paskudnie niewygodna.
też próbowałem, ale oebiłem się i od obsidiana, i logseqa
od logseq wolałbym już chyba samemu w emacsie dłubać w wielkim pliku orga, a aplikacja obsidiana na telefonie nie radzi sobie z dużymi repo gita (a mam trochę rzeczy)
skończyło się na nadrutowaniu zk+nvim+skrypty+termux na telefonie i bez tego ostatniego na kompie

CC: @[email protected]