@m0biKorzystam od kwietnia zeszłego roku do prywatnych notatek — bardzo mi się podoba workflow, ale aplikacja trochę już mniej.
Korzystam z synchronizacji po gitcie, ale na telefonie nic nie notuje, tylko czasem odczytuje. Pisanie na telefonie bardzo czasem rozjeżdża mi tekst i jest nieintuicyjne.
W samej aplikacji formatowanie dłuższych notatek jako pojedynczej tez kuleje, a jak rozdzielać je per linijka — to często przeszukiwanie mi nie znajduje tego, czego chce.
Ale — główną zaletą jak pisałem to workflow — jestem na spotkaniu, pisze szybką notatkę, wpisuje hashtag i tyle. Traktuje logseq jak taki inbox gdzie zrzucam informacje, ale z automatu dzięki otagowywaniu, tworzą one ustrukturyzowane strony z notatkami. To jest wg. mnie główny i najbardziej przydatny feature.
W np. takim obsydianie miałem zawsze mega syf — często miałem jakieś skrawki notatek w zupełnie niezwiązanych ze sobą plikach, które potem przystawały sensownie się łączyć i wymagały ciągłego przeglądania i porządkowania.
Tutaj — otwieram program i jest gotowy do zapisania w "dziennej notatce". A już seriami hashtagów sobie opisuje czego/kogo dany wpis dotyczy. Mega.
Dla zespołu nie próbowałem tego wprowadzać — myślę zawsze o logseq jako o bardzo personalnym narzędziu. Nie jestem sobie w stanie jakoś wyobrazić dobrego usecaseu dla współpracy na jednym repozytorium dla wielu osób — zarówno przez trochę opóźnioną synchronizację, która przy równoległym pisaniu na dwóch urządzeniach się rozjeżdża, jak i przez mój "chaotyczny" workflow w stylu zrzuć wiedzę i zapomnij.