Od trzydziestego lipca nie jeździłem na rowerze (nie licząc zakupów i takich tam) i aż mnie skręca, ciśnie i dołuje. Jakiś zespół odstawienny się wkręca najwyraźniej.

#rower #odwyk

@LukaszHorodecki
o to ja podobnie, tyle, że od lipca 2023 xD
nosi mnie, ale przynajmniej kolana nie bolą
@htkszt Kolana bolą od rowerowania? Mi ortopeda nawet zalecał, jako ruch najlżejszy dla moich rozwalonych kolan. Może coś nie tak z ustawieniem pozycji na rowerze? Albo kadencja pedałowania za niska a obciążenie za wysokie?
@LukaszHorodecki
winię obciążenia na podjazdach, wymieniłem kasetę na 36T żeby mieć lżej, ale na niektórych podjazdach to ciągle za mało, a że uparty łeb myśli, że dam radę podjechać to kończę z bólem kolan;
mój problem sprowadza się do tego, że mieszkam w górach, a wcale nie lubię jeździć po górach, delikatnie mówiąc, brakuje mi tu długich odcinków do jeżdżenia stałym tempem

@htkszt

Nie sądziłem, że to napiszę, ale może pomogłoby elektryczne wspomaganie?

Pamiętam, jak ciężko bywało, gdy mieszkałem w Bielsku-Białej. Podjazdy pod niektóre górki to była mordęga. Później w płaskich Gliwicach czy tutaj na Polesiu mam równo jak stół.

@LukaszHorodecki

@m0bi13 @LukaszHorodecki
Czasem zastanawiam się nad elektrykiem, ale ciągle mam mieszane uczucia, głównie ze względu na masę takiej zabawki.
I u mnie to poszło w drugą stronę, z płaskiego przeniosłem się w góry i brakuje mi jazdy po równym terenie.
@LukaszHorodecki, teraz wyobraź sobie, jak ja się czułem, odstawiając pociągi na dwa lata. Po drodze nawet cukrzyca wskoczyła xP.
@mgorny Nawet nie chcę myśleć, jak by się skończyło u mnie odstawienie roweru na dwa lata. Pewnie nie byłoby czego zbierać po tym czasie.