@MJK Całe dywizje kleszczy skutecznie tam pilnują:)
@Raskolnikow Wiem, wiem. Dwa tygodnie wcześniej przywlokłem jednego do domu na własnym ciele. Ale skończyło się dobrze. To chyba pierwszy od kilkunastu lat, a w terenie bywam dosyć często. Pocieszam się tym, że nie jestem w ich smakowym guście. 😀
@MJK Czyli: albo ja jestem, albo skutkiem mieszkania w lesie jest łapanie kilku w tydzień. Bo może im nie smakuję, ale wyjścia innego nie mają:)
Tyle że ja się uodporniłem psychicznie i przestałem przejmowac.
@Raskolnikow Być może ja bardziej uważam i stosuję prewencję. Kilkanaście lat temu miałem poważne problemy odkleszczowe, były antybiotyki, zastrzyki, etc. Wdrożyłem więc więcej ostrożności. Poza tym może samo miejsce odgrywa rolę.
@MJK Może. Ale mam w lesie (i na pastwiskach) tyle zwierząt, że prawdopodobnie kleszcze mają mnie w dupie i traktują jako ostateczność. W dodatku obrzydliwa smakowo. A na zapalenie mózgu się szczepię. Nie wiem po co, bo to przecież trzeba mieć mózg, żeby wdało się zapalenie🤣