Jest i oswiadczenie #Łapusz.a:

OŚWIADCZENIE W SPRAWACH ORGANIZACYJYCH FESTIWALU GIER I POPKULTURY PIXEL HEAVEN 2024
DRODZY!
Długo myślałem co napisać, na pewno nie napiszę wszystkiego co ważne, piszę to "na żywo".
Na wstępie dziękujemy dziesiątkom osób zaangażowanych w przygotowanie wydarzenia, bez których nie miałoby możliwości zaistnieć. Nie próbuję tutaj ich wymieniać i nie czas na to.
Jest to inicjatywa tworzona od ponad 10 lat oddolnie przez uczestników i organizatorów, te role się nawet często łączą i przenikają. Wszyscy oni zostawili swoje serducha, siły, pieniądze, czas. po to, żebyśmy mogli jak co roku spotkać się na Festiwalu w wyjątkowej atmosferze, wśród twórców gier, artystów, graczy, rodzin, spędzić wspólnie dobry czas, zobaczyć niezależne gry, spotkać legendy branży gier wideo, rywalizować w konkursach, spędzić czas wśród gier planszowych, komiksów książek. Powspominać, ale także planować kolejne projekty w sektorze gier wideo. Przeżyć wyjątkowy czas, dobrze się bawić. Ale był w tej całej machinie tryb, który szczególnie w sobotę zawiódł. Główny organizator.
Chciałbym serdecznie przeprosić za olbrzymie niedogodności, jakie napotkaliście przy wejściu na naszą imprezę w sobotę 8 czerwca. Doskonale rozumiem, jak frustrujące i męczące było długie oczekiwanie w kolejce do wejścia, w dodatku w wysokiej temperaturze.
Chociaż konkretne okoliczności były niezależne od nas, utrudnienia narzucane w trakcie trwania imprezy jako na organizatorów zaskakiwały dosłownie z minuty na minutę, ale to nie jest teraz istotne Pojawiający się ok. g. 12.00 w sobotę 8 czerwca, w szczycie ilości chętnych do wejścia uczestników wymóg „imprezy masowej” wobec Pixel Heaven, który jest rozłożony na trzy dni i nie a się określić wyliczeniami dokładnymi jednoczesnej liczby gości i w halach i na terenie zewnętrznym, jak np. jakiś klubowy koncert, gdzie łatwo policzyć osoby w danej chwili, to było coś, co nami zachwiało.

cdn...

#PixelHeaven2024 #gry #giereczkowo

Jak wielu z Was wie, wielokrotnie w tym miejscu PH się odbywał i nigdy nie miała miejsca taka sytuacja, że Goście nie zostali wpuszczeni na teren obiektu. Ale to już historia, a wina jest po stronie organizatora i to jasne.
W pełni biorę na siebie odpowiedzialność za wszelkie niedociągnięcia w organizacji wejścia na Festiwal. Chciałem zapewnić Wam jak najlepszą jakość programu imprezy. A także jak najlepsze warunki uczestnictwa, dlatego tym bardziej ubolewam, że w tym przypadku zawiodłem Wasze oczekiwania.
Muszę dodać, że bez chwili przerwy o wyprostowanie sytuacji walczył cały zespół organizatorów na terenie wydarzenia, wykonaliśmy tytaniczną pracę, żeby w końcu wejście udrożnić. To był priorytet i walka o tę kwestię, nie było chwili, żeby grupa osób robiła co możliwe i niemożliwie, żeby usunąć tę absurdalną, jakże fatalną sytuację
PRZYSZŁOŚĆ?
Wydarzenie na obecnym etapie i skali rozwoju potrzebuje zdecydowanie bardziej profesjonalnego przygotowania i obsługi ze strony zespołu, który zna się na organizacji eventów, negocjacji i zawierania umów z podwykonawcami i właścicielami miejsc, gdzie się wydarzenie odbywa, rozwiązywania licznych problemów i pełnych kreatywnych i praktycznych pomysłów oraz profesjonalnej obsługi zarówno gości, jak i wystawców przed i w trakcie trwania Festiwalu.
To już nie jest pierwsza czy druga edycja PH sprzed dziesięciu lat, gdzie na wszystko można było przymknąć oko.
Przez te wszystkie lata Festiwal Gier i Popkultury Pixel Heaven stanął na rozdrożu.
Albo zakończy istnienie, albo nastąpi radykalna zmiana w pewnych miejscach i okolicznościach, zajmie się nim zespół odpowiedzialnych i profesjonalnych osób, które zadbają i wezmą odpowiedzialność za poszczególne elementy tej całej machiny, a jest ich naprawdę wiele. To już nie jest "one man army project".

cdn...

Wasza satysfakcja jest dla nas wszystkich najważniejsza, bez Was nie ma Pixel Heaven. Osobiście nie chcę, żeby ta przygoda się skończyła, zbyt wiele dobrych rzeczy, i artystycznych, i biznesowych, i w relacjach między ludźmi i firmami zaszło i trwa, żeby to był koniec.
Najbliższa przyszłość pokaże czy, kiedy i w jakiej formule obędzie się kolejna edycja imprezy. Jesteśmy z grupą przyjaciół i osób doświadczonych w branżach eventowych, PR, marketingu, a także w gamedevie i kwestiach popkulturowych przed serią spotkań i ustaleń w tej sprawie. Podchodzimy do tego z pozytywnym, ale i krytycznym nastawieniem. Zobaczymy co z tego wyniknie.
Pewne jest, że impreza nie odbędzie się na pewno, jeśli organizacja całości, za którą odpowiadałem osobiście, będzie prowadzona jak dotychczas przeze mnie. Wasz czas, zaangażowanie dziesiątek ludzi i szacunek dla gości, wystawców, sponsorów, gości specjalnych i przyjaciół nie pozwala na powtórzenie organizacyjnych absurdów i trudności. Nie ma takiej możliwości. Osobiście przepraszam wszystkich, którzy napotkali na problemy, dziękuję wszystkim, dzięki którym impreza się odbyła.
Z uczestnikami Festiwalu skontaktujemy się swoją drogą bezpośrednio. Ja osobiście zajmę się przez najbliższe dni masą formalności, ustalimy mniej lub bardziej wstępnie co dalej z Pixel Heaven, a potem spróbuję chwilę odpocząć i mam nadzieję wrócić w pełni sił.
@emill1984 @antygon @SceNtriC @trocheograch Co o tym wszystkim myślicie? Z jednej strony Łapusz wziął całą winę na siebie, choć bez wyjaśniania dlaczego (w myśl zasady "po co drążyć"?). No i wiadomo już, że podjął decyzję że jeżeli będzie kolejne PH to on nie będzie tego organizował. Pytanie tylko czy tak faktycznie się stanie? Czy ktoś się tego podejmie?

@PanNindyk impreza ma nadal potencjal, mimo kolejek i ogolnej masy fuckupow ludzie z niej nie zrezygnowali (tzn. byli na miejscu i starali sie dobrze bawic) - to po prostu musi przejac ktos kto nad tym zapanuje, a Łapusz nie panuje nawet nad wlasnym zyciem

natomiast w wyjasnieniu wciaz brakuje mi szczegolow o co chodzi z ta impreza masowa? czy naprawde nigdy nie byla zglaszana? nie musiala byc? a teraz nagle ktos z UM sie obudzil?

@antygon @SceNtriC @trocheograch

@emill1984 Albo było tak, że nie była (i nigdy nie była), ale szefostwo firmy ochroniarskiej stwierdziło że nie będzie brało odpowiedzialności za ten tłum ludzi (bo nie było odpowiednio silnej ekipy bo ochraniać taką imprezę, a przecież jakby coś się stało to prokurator z policją robi im wjazd) i zrobiło z tego "imprezę niemasową", w myśl obowiązującego prawa.

@antygon @SceNtriC @trocheograch

@PanNindyk tylko tak jak wspominal tutaj w innym watku @diabellus - to wcale nie jest taka powszechna praktyka jak sie ludziom wydaje, zeby zglaszac impreze jako masowa ;) to my tak sobie mowimy, ze hurr durr, podstawa, a tu... niekoniecznie ;)

@antygon @trocheograch

@emill1984 Rozumiem, ale z drugiej strony... 😉 Ja rozumiem, gdyby to była pierwsza czy druga impreza z cyklu. Ale to była dwunasta, więc można było przewidzieć ile będzie ludzi (myślę, że można było to oszacować na podstawie sprzedanych biletów przez sieć, a potem dodać jeszcze przynajmniej 1/4 tej liczby jako te zakupione na miejscu) i na tej podstawie podjąć odpowiednie kroki. Chociażby takie, jak opisał to właśnie @diabellus . Przynajmniej tak mi się wydaje na mój chłopski rozum 😉

@antygon @trocheograch

@emill1984 @antygon @SceNtriC @trocheograch Poczytałem jeszcze komentarze pod tym wpisem na FB i wychodzi, że tam poszły niezłe wałki na wystawcach... 😶