Waham się. Nie wiem, czy próbować ciągnąć dalej pisanie powieści, której fabuła dla mnie przestała mieć sens, bo mam już 1/3 książki i szkoda to porzucać...
Czy też zacząć od nowa pomysł, który mi się bardzo podoba i moim zdaniem ma większy sens pod względem fabularnym.
Nieco martwię się, że ten nowy pomysł mnie kręci, bo jest czymś nowym. Z drugiej szkoda mi odpuścić 20,000 już napisanych słów z których nie wszystkie są do bani.