Tak, zawsze byłam kontrkulturą... Tylko jako autystyk nic nie ogarniałam i po prostu widziałam wszystko po swojemu...
I tak, byłam wiele razy gashlightowana (W tym przez starsze pokolenia co teraz udają lepszych, gdy to oni byli problemem), albo zmuszano mnie do tłumienia tego co czuję, bo "Przesadzam" i inne gówna...
I tak, miałam rację do wielu rzeczy, więc nice...