[FB] - Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku - „Poza poezjami mówiliśmy dużo o sprawie, która nas w tym czasie w równym stopniu pasjonowała. Poprzedniego roku ukazały się pierwsze książki popularyzujące ostatnie osiągnięcia fizyki i astrofizyki, mianowicie „Wszechświat” i „Nowy świat fizyki” Jeansa.

Nigdy może nie widziałam Karola tak pod wrażeniem jakiejś lektury jak wtedy. (…) Mówił, że zdaje sobie sprawę, jak dalece te rzeczy mogą być absorbujące, jak wobec nich wszystko maleje i nawet sztuka musi wydawać się czymś wtórnym, bo jest ostatecznie wytworem umysłu ludzkiego, a tamto najbardziej realną prawdą.

Nad sprawą realności właśnie zastanawialiśmy się najdłużej: perspektywy, jakie otwiera astrofizyka, wydają się czasem czymś z dziedziny bajki, jednak stosuje się do jej twierdzeń jedyny niezawodny sprawdzian matematyki. To właśnie najbardziej Karola zachwycało. Zastanawiał się także nad niepokojącym rozszerzaniem się pojęcia materialności i niematerialności. Wracając do muzyki mówiłam mu, że ma jednak szczęście tworzyć najbardziej doskonałą, bo najbardziej abstrakcyjną sztukę, która również w swych zasadach oparta jest na matematyce. (…)

Lasek przed nami stawał się coraz ciemniejszy, wreszcie zupełnie czarny i nad nim zaczęły jedna za drugą zapalać się gwiazdy, jakby ilustracja naszej rozmowy. (…) Było rzeczywiście tak, jakby niebo sypało gwiazdami na ziemię.” – letnie noce na werandzie Stawiska wydają się naturalnym otoczeniem dla poetów i pisarzy. Tymczasem, jak pokazuje fragment eseju Anny Iwaszkiewicz o Karolu Szymanowskim, toczyły się tutaj także wiele poważniejsze, filozoficzne wręcz dysputy i rozważania.

Pasję Anny do nauk ścisłych podkreślał wielokrotnie sam Jarosław Iwaszkiewicz (z rozgoryczeniem i żalem nad zaniedbaną formalną edukacją tak inteligentnego umysłu, za co obwiniał ciotkę Pilawitz), Antonii Słonimski pisał, że „Hania modli się do gwiazd”. Sylwia Góra w biografii „W stronę Anny” zainteresowaniom intelektualnym pani na Stawisku poświęca cały rozdział, gdzie można zapoznać się m.in. z listą lektur nastoletniej Hani.

Dzisiejszy lot Polaka w kosmos z pewnością byłby w orbicie jej zainteresowań...

W ramach ilustracji zdjęcia biurka Anny, gdzie znajdziemy m.in. fotografię Alberta Einsteina. Co ciekawe, sir James Jeans, o którym Anna rozmawiała z Szymanowskim, spotkał się z Einsteinem (jak i Marią Skłodowską-Curie) na legendarnej konferencji w Solvey w 1911 roku. Zdjęcia ze zbiorów Wikimedia Commons.

#annaiwaszkiewicz #wstronęanny #Polakwkosmosie #kosmos #gwiazdy #astrofizyka #stawiskoZdjęcia z posta użytkownika Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku #Brwinów

[FB] - Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku - „Ale kiedy odrywała oczy od książki czy palce od klawiatury, kiedy prowadziła rozmowę lub pisała długie listy, zawsze mogla spojrzeć na wysokie niebo, na rozległe trawniki, na drzewa i biegnącą w ich głąb prosto wytyczoną aleję.

Stawisko, od którego nie sposób Hani oddzielić, nawet przed wojną, kiedy dwory, majątki ziemskie i wiejskie gospodarstwa były czymś zwykłym, nasuwało myśl o willi starorzymskiej czy jakiejś opisywanej przez Turgieniewa
niewielkiej posiadłości, słowem, o ustroniu,

gdzie można oddawać się „szlachetnemu spoczynkowi”, owemu „otium cum dignitate”, o którym wspomina Cycero, mając na myśli stan duchowy człowieka, który w zaciszu wiejskim, we własnym domu, wolny od obowiązków publicznych, niezależny od nikogo i niczego, może uprawiać to, w czym jego umysł znajduje upodobanie.”

Mamy nadzieję, że udało się Państwu osiągnąć przez ten wydłużony, świąteczny weekend, stan choć zbliżony do opisywanego przez Pawła Hertza w eseju „W stronę Hani” otium cum dignitate.

Na zdjęciu biurko Anny, jej osobiste pamiątki i kilka tytułów z prywatnej biblioteki. Ktoś pomoże nam rozszyfrować jakie to tytuły?

#annaiwaszkiewicz #wstronęanny #stawisko #mikrowyprawy #pomysłnaweekendZdjęcia z posta użytkownika Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku #Brwinów

[FB] - Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku - „była ona, dla swoich własnych zalet, jedną z najciekawszych i najładniejszych panien w Warszawie tamtych lat. Mnie się wtedy podobała spontaniczność i żarliwość z jaką odnosiła się do sztuki. (…) Była córką kapitalisty, ale mało znałem młodych kobiet, które tak całkowicie ignorowały świat pieniędzy i bogactw, jak właśnie Hania Lilpopówna” – pisał Roman Jasiński, który doprowadził do zapoznania Anny Lilpop z Jarosławem Iwaszkiewiczem 1 lutego 1922 roku, o czym cała trójka miała już zawsze pamiętać...

Ten cytat, jak i wiele innych fragmentów dzienników, listów i wspomnień samej Anny oraz piszącej o niej i do niej, przyjaciół i znajomych (Ireny Krzywickiej, Marii Dąbrowskiej, Anny Kowalskiej, Pawła Hertza, Antoniego Słonimskiego, Zofii Nałkowskiej, Witkacego, Piotra Mitznera) znajdziemy w biografii pióra Sylwii Góry.

Jej spojrzenie na Annę, tak współczesne i świeże, przypomina jak fascynującą postacią była "pani na Stawisku", i jak wiele jest jeszcze w jej życiorysie i twórczości do odkrycia.

Cieszymy się, że Anna Iwaszkiewicz wychodzi z cienia. Cieszymy się podwójnie, bo spotkanie autorskie, swoista prapremiera "W stronę Anny" odbyła się właśnie na tak lubianej przez Annę werandzie, w ukochanym Stawisku.

Dziękujemy raz jeszcze za wszystkie pytania w kuluarach, za wspaniałą frekwencję, tym bardziej, że niektórzy z Państwa przyjechali do nas z daleka - był i Gdańsk, i Częstochowa... Dziękujemy w końcu Sylwii Górze i Hannie Mirskiej-Grudzińskiej z Wydawnictwo Marginesy , że przychyliły się do naszego pomysłu i wsparły jego realizację.

#premiera #wstronęanny #marginesy #stawisko #spotkanieautorskie #AnnaIwaszkiewicz #HaniaLilpop

Fotoreportaż z niedzielnego spotkania: Magdalena PawluczukZdjęcia z posta użytkownika Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku #Brwinów