Przemówienie prof. Andrzeja Elżanowskiego na ubiegłorocznym Marszu Wyzwolenia Zwierząt.

Przemówienie prof. Andrzeja Elżanowskiego na ubiegłorocznym Marszu Wyzwolenia Zwierząt.

Marsz Wyzwolenia Zwierząt / Warszawa, 5.09.2026
#marszwyzwoleniazwierząt #warszawa #weganizm #prawazwierząt #govegan
Marsz Wyzwolenia Zwierząt: „Zwierzęta mają prawo do jawności” to sprzeciw wobec świata, w którym ich los rozstrzyga się w ukryciu. Oznacza jawność systemów, decyzji i pieniędzy – ale przede wszystkim jawność istnienia każdego pojedynczego zwierzęcia, które trafia pod ludzką opiekę (aczkolwiek czasem jest to zwyczajna niewola), niezależnie od tego czy chodzi o schronisko, ogród zoologiczny, czy firmę lub instytucję naukową. Bo tylko to, co widoczne, może być kontrolowane. A tylko to, co realnie kontrolowane, może być naprawdę chronione.
https://publicystyka.ngo.pl/marsz-wyzwolenia-zwierzat-zwierzeta-maja-prawo-do-jawnosci
#MarszWyzwoleniaZwierząt #prawazwierząt #sentiokracja #zwierzęta #weganizm
Słodycze na weganie w Krakowie? Zdecydowanie dobrym wyborem będzie Zielony Talerz (znany także jako Wegałki*) przy ul. Meiselsa 3.
Lody (ponad 20 smaków), Leśny Mech, czekoladowe rollsy, kurosanty potrójnie pistacjowe, tiramisu, tartaletki etc.
Jest moc. Zdecydowanie #polecajka
No i właściciele mają pod opieką sporo uratowanych zwierząt, w tym kury i kaczki.
*Wegałkowe lody można kupić m.in. w gdańskim SpożyVczaku.
Marsz Wyzwolenia Zwierząt: Milion bezdomnych psów i kotów w Polsce. Część walczy o przetrwanie na ulicy, część trafia do schronisk, które zamiast ratować, bywają pułapką bez wyjścia. System przetargów premiuje najniższą cenę, nie dobro zwierząt. Patoschroniska to efekt patosystemu i szowinizmu gatunkowego. Dopóki zwierzęta mają status własności, ich bezpieczeństwo pozostanie fikcją.
https://publicystyka.ngo.pl/marsz-wyzwolenia-zwierzat-zwierzeta-w-kryzysie-bezdomnosci
#MarszaWyzwoleniaZwierząt #zwierzęta #szowinizmgatunkowy #weganizm #BezdomnośćZwierząt #sentiokracja
W patriarchalnych i kapitalistycznych społeczeństwach za pomocą ciał kobiet reklamuje się wszystko. Ciała kobiet nie należą do nich, należą do całego społeczeństwa. Są komentowane, oceniane, poddawane przemocy i kontroli, w tym systemowej ze strony państwa i religii.
W patriarchalnych i kapitalistycznych społeczeństwach ciała zwierząt nie należą do nich. Są eksploatowane, poddawane przemocy, niewolone w sposób systemowy. Ich rozkawałkowane ciała można spotkać wszędzie, w reklamach, w sklepach, na talerzach.
Potrzebujemy bezwarunkowej i międzygatunkowej solidarności.
Prawdziwy to taki, który nie przyzwala i nie uczestniczy w eksploatacji zwierząt. Za Carol.J. Adams mówimy, odrzucenie zjadania zwierząt i wybór weganizmu jest aktem oporu wobec patriarchatu i kapitalizmu.
Zajrzyj do naszej książki „Aktywizm prozwierzęcy. Instrukcja obsługi” znajdziesz w niej więcej na ten temat: https://czarnaowca.org/do-pobrania/
Marsz Wyzwolenia Zwierząt: Słyszymy: „mniej radykalnie, z umiarem, step by step”. Ale gdy w grę wchodzi masowy, zinstytucjonalizowany wyzysk czujących istot, umiarkowanie staje się cenzurą ich cierpienia. Mamy dbać o komfort tych, którzy z tego systemu korzystają, czy o los zwierząt? Jeśli krzywda jest powszechna i usankcjonowana, powszechne musi być też jej nazywanie po imieniu. Bez tej widoczności zmiana nie nadejdzie.
#marszwyzwoleniazwierząt #prawazwierząt #sentiokracja #weganizm #idędlazwierząt
Marsz Wyzwolenia Zwierząt: Dzisiaj ulicami polskich miast przejdzie Manifa. To ważna i dobra okazja, żeby wyjść na ulicę z mocnymi wegańskimi hasłami i pokazać (po raz kolejny), że dla nas feminizm i weganizm to jedno. Dziś koncepcja feminizmu jako ruchu sprawiedliwości społecznej ponad podziałami gatunkowymi może wydawać się niszowa. Większość osób feministycznych w żaden sposób nie utożsamia feminizmu z weganizmem, ale dla nas to połączenie jest oczywiste. Wegański feminizm to nie postulat, lecz spojrzenie w przyszłość z głębokim zrozumieniem idei feminizmu, w którą od początku wpisane jest poszerzanie kręgu wspólnoty. Nie widzimy powodu, dla którego wspólnota miałaby oznaczać solidarność w obrębie jednego tylko gatunku. Prawdziwie inkluzywny feminizm nie może wykluczać osób pozaludzkich.
Nie zgadzamy się na rozmowy o sprawiedliwości społecznej z pominięciem kwestii eksploatacji pozaludzkich innych. Nie chcemy mówić o prawie do własnego ciała i godzić się na zniewolonych zwierząt. Następnym krokiem ruchu feministycznego powinna być odmowa uczestnictwa w tym systemie.
Taki feminizm dziś może wydawać się radykalny, bo nie zatrzymuje się tam, gdzie kończą się nasze własne sprawy. Dla wielu może być trudny, bo jako przedstawiciele i przedstawicielki uprzywilejowanego gatunku jesteśmy uczone nie dostrzegania perspektywy tych, z których eksploatacji od zawsze czerpiemy korzyści. Nie znamy innego świata, niż ten, w którym przemoc wobec zwierząt jest normą.
Czeka nas trudna praca wyobraźni i droga nieprzetartą ścieżką. Ale możemy uczyć się od poprzedniczek, bo ich herstorie niejednokrotnie pokazały nam, że to, co kiedyś wydawało się niemożliwe, dziś staje się rzeczywistością.
Dla nas droga jest jedna. Feminizm jutra musi być wegański.
Grafika: obraz autorstwa Dagmary Jemioły
#MarszWyzwoleniaZwierząt #IdęDlaZwierząt #veganfeminist #feminizmintersekcjonalny #prawazwierząt #weganizm #weganizmintersekcjonalny
Krakowska Manifa.