Apple i Samsung wracają do przeszłości? Składany iPhone może wyglądać jak… stary Pixel

Rynek składanych smartfonów zatoczył koło. Gdy Google porzuciło swój unikalny, szeroki format „paszportu” na rzecz standardów Samsunga, wydawało się, że debata o idealnych proporcjach jest zakończona. No jednak nie.

Najnowsze doniesienia z Korei sugerują, że zarówno nadchodzący „iPhone Fold”, jak i nowy, składany model Samsunga, mogą wskrzesić ideę szerokiego ekranu.

Jak donosi ETNews, cytowany przez inne serwisy (m.in. 9to5Mac oraz Digital Trends), rok 2026 może przynieść renesans formatu, który wielu uznało za martwy.

Powrót do proporcji 4:3

Według przecieków, Apple planuje wyposażyć swój składany telefon w wewnętrzny ekran o przekątnej 7,69 cala (lub 7,58 cala wg innych źródeł) i proporcjach 4:3. To kluczowa informacja, bo dokładnie takie proporcje ma iPad. Oznacza to, że aplikacje na iPhone’a Fold nie będą musiały być „rozciągane” czy dziwnie skalowane – będą działać natywnie jak na małym tablecie.

Co ciekawe, Samsung – dotychczasowy orędownik wysokich i wąskich ekranów – rzekomo pracuje nad modelem „Wide Fold”. Urządzenie to miałoby zaoferować wewnętrzny ekran 7,6 cala (również w formacie 4:3) oraz zewnętrzny ekran 5,4 cala (nieco większy niż planowane 4,75 cala u Apple).

Dlaczego teraz?

Ben Schoon z 9to5Google trafnie zauważa ironię sytuacji. Google w swoim pierwszym Pixel Foldzie postawiło na szeroki ekran, co było świetne do oglądania filmów, ale słabe dla aplikacji, które na Androidzie rzadko wspierały tryb tabletu. Teraz, gdy Google „naprawiło” Androida pod kątem tabletów, samo zrezygnowało z tego designu już w modelu Pixel 9 Pro Fold.

Tymczasem Apple wchodzi na rynek „na gotowe”. Dzięki potężnej bazie aplikacji iPadowych, format 4:3 jest dla nich naturalnym wyborem. Samsung z kolei może chcieć zaoferować alternatywę dla serii Z Fold, która lepiej sprawdzi się w multitaskingu i konsumpcji mediów – upodabniając się do tabletu bardziej niż kiedykolwiek.

Jeśli plotki się potwierdzą, przyszłoroczna premiera składanego iPhone’a (oraz odpowiedź Samsunga) może sprawić, że nasze kieszenie wypełnią się szerszymi urządzeniami, a nie „pilotami do telewizora”.

Wycieka pojemność baterii iPhone Fold – szykuje się duża przewaga

#Apple #iPhoneFold #PixelFold #Samsung #SamsungGalaxyZFold #składaneSmartfony #technologiaMobilna #WideFold

Dostawcy już przygotowują się do iPhone’a 18

Prace nad iPhone’em 18 już wpływają na globalny łańcuch dostaw, donosi The Elec.

Samsung Electronics rozszerza produkcję sensorów obrazu, a jego partner – Doosan Tesna – ogłosił inwestycję o wartości 123 mln USD w nowe systemy testowe od firm Advantest i Semes.

Nowa linia produkcyjna Samsunga w Austin (Teksas) ma dostarczać sensory do iPhone’a 18 od 2027 roku, co może zakończyć wieloletnią dominację Sony w dostawach aparatów dla Apple. Zmiana ma związek z wcześniejszymi opóźnieniami w dostawach Sony w latach 2023–2024.

Dzięki tej inwestycji Samsung może stać się drugim głównym dostawcą sensorów aparatu dla Apple, a produkcja w USA pozwoli firmie z Cupertino ograniczyć zależność od japońskich partnerów.

Należy mieć świadomość faktu, że Apple obecnie pracuje nie nad jedną, a minimum dwoma kolejnymi generacjami swoich smartfonów (i to w sposób równoległy), a tego typu informacje stanowią jedynie ciekawostkę.

#Advantest #Apple #DoosanTesna #iPhone18 #kameraIPhone #łańcuchDostawApple #półprzewodniki #produkcjaIPhone #Samsung #sensorAparatu #sony #technologiaMobilna

Apple musi zapłacić ponad 110 mln dolarów za naruszenie patentu 3G

Firma Apple została zobowiązana przez ławę przysięgłych w Delaware do zapłaty 110,7 mln dolarów na rzecz hiszpańskiej spółki TOT Power Control.

Sprawa dotyczy naruszenia patentu związanego z technologią komunikacji 3G, który reguluje zużycie energii i zakłócenia sygnału w urządzeniach mobilnych.

TOT Power Control twierdzi, że iPhone’y, iPady i Apple Watche korzystają z jej opatentowanego algorytmu bez licencji. Pomimo prób unieważnienia patentów, Apple przegrało – ława przysięgłych jednogłośnie uznała naruszenie jednego z dwóch spornych patentów.

Zamiast jednorazowej opłaty, Apple musi zapłacić opłatę jednostkową (tzw. „running royalty”) w wysokości 25 centów za każde urządzenie. Gigant z Cupertino zapowiedział apelację.

Ze szczegółami sprawy można zapoznać się tutaj.

#3GWIPhonie #Apple #Apple2025 #AppleVsTOT #iPhone #naruszeniePatentu #opłatyLicencyjne #patent3G #pozewPatentowyApple #prawoPatentoweUSA #runningRoyalty #sądUSA #technologiaMobilna #TOTPowerControl #wyrokSąduApple