Nie strzelajcie do posłańca. Od lat opisuję jakie są przyczyny utrzymywania sporego poparcia przez PiS, mimo afer, mimo rozmaitych wtop, skandali i ataku na rozmaite nasze prawa.
I od lat w takim momencie odzywają się rozmaici "silni razem" i tym podobni, wypisując bzdury, jak to moje opisywanie rzeczywistości "pomaga PiS". Albo: "może PiS rozmontowuje demokrację w Polsce, ale za PO było gorzej, symetryzm to aż po oczach bije z tekstu i komentarzy tutaj".
Ano, mój symetryzm, to fakt. Ja ich wszystkich z tego cyrku na Wiejskiej nie trawię symetrycznie. Ale fakt, że ja tam nie mam swojego "konika", którego obstawiam ułatwia mi właśnie analizę z boku, bez szczególnych uniesień i wzmożeń, że "naszych biją", albo "naszych za słabo bronią". Fanatycy tej czy innej ekipy próbują mi natomiast wmówić "emocjonalność". Tymczasem ja już dawno uznałem, że nie ma się czym tu emocjonować, tylko trzeba ich rozgrywać na zimno. Po jednej prawackiej bandzie, przyjdzie inna prawacka banda i będzie nas łupić. To jedno akurat jest pewne.
Dla mnie "nasi" to pracownicy najemni i lokatorzy, a nie jakieś fircyki z telewizji. I niestety tych "naszych" właśnie mało kto broni, a niejeden atakuje. I tutaj mam faktycznie sporo emocji, jak po raz kolejny muszę z urzędnikami albo politykami obojętnie "dobrej zmiany", czy "zjednoczonej opozycji" negocjować prosty fakt, że człowiek musi mieć dach nad głową. Tutaj przez lata włożyłem mnóstwo nerwów, czasu, energii, zaliczyłem niejeden epizod depresyjny. I zwyczajnie zaczyna brakować mi energii.
Cały tekst:
https://wolnelewo.pl/moj-tak-zwany-symetryzm/
#polityka #symetryzm