Mało znany fakt ze współczesnej Polski: na wsi zabitej dechami dość często wyłączają prąd. U mnie: średnio raz w tygodniu. Czasem na 5 minut, czasem na 3 godziny. Może zdarza się to częściej, ale nie jestem tego świadomy, bo większość dnia spędzam w polu i zagrodzie.

(Z rozmów z rolnikami z innych części Polski wynika, że u nich jest podobnie. Mówię o prawdziwych wsiach, z dala od wielkich miast).

I wiecie co? Da się z tym żyć, a nawet ma to swój urok. 🕯️ 🍬

#wieś #kochamWieś #naWsi #prowincja #naProwincji #PolskaPowiatowa #PolskaGminna #Podlasie

@niknikogo.bsky.social A u mnie:
- Dino ok. 70 km (a odpowiednik Dino tj. Topaz: 5,5 km)
- punkt odbioru paczek: 5,5 km
- Biedra i Aldi: 24 km
- pogotowie: 24 km
- dworzec autobusowy: 24 km
- dworzec kolejowy: 55 km

#Podlasie #wieś #naWsi #małomiasteczkowy #PolskaPowiatowa #transportPubliczny #prowincja

@Zenek73 Jako osoba, która mieszka we wsi, w której jest tylko jeden słabo zaopatrzony sklepik czynny do godz. 17:00 (zimą do 16:00), a większy sklep jest ponad 5 kilometrów dalej, cieszę się, że poczta nie zapomina o mieszkańcach takich miejscowości jak moja. Gdyby nie bogata oferta gazet na mojej poczcie gminnej, to nie miałbym żadnego dostępu bo prasy. Najbliższy kiosk jest 22 km dalej.

Porządna i dobrze zaopatrzona #poczta to ważne miejsce na mojej mapie spraw życiowych.

#wieś #prowincja #wieśniacy #PocztaPolska

@olgamatna
#wykluczenietransportowe #kooperatywy #anarchizm #prowincja

Żeby Piotrowi całkiem wątku nie zawłaszczyć, piszę tutaj.

1. Osobiście dotkliwy problem zasadza się na tym, że Wschowa, dla osób bezsamochodowych, a zarazem na wózku (@kanako ), ma praktycznie jeden środek dojazdu "do cywilizacji" (Głogów lub Leszno) - szynobus. Szynobusem zarządza Polregio, funduje go województwo lubuskie, a jeździ przez trzy województwa na trasie Leszno-Głogów z jednym kursem dziennie wydłużonym do Zielonej Góry. Dopóki się nie zepsuje.
W tym roku zepsuty był przez pół sierpnia, a autobusowa komunikacja zastępcza to były lokalnie wynajęte autobusy, w których dostępność dla wózka pojawiała się losowo i niespodziewanie, a więc K. przeważnie jeździła siedząc na schodkach lub podłodze (niedostępność komunikacji autobusowej to temat opisany już na tysiąc sposobów).
Byłem o krok od próby zorganizowania floodowania Polregio (via ich formularz skarg i wniosków) żądaniami postawienia do dyspozycji drugiego składu w rezerwie, ale zaczął się rok szkolny i awarii jest jakby mniej.
Ludność okoliczna (ta, której jeszcze chce się o tym myśleć) żyje cichą nadzieją, że tę dziwną linię przejmą Koleje Dolnośląskie lub Wielkopolskie. Szczególnie Dolnośląskie mają caaałkiem inne podejście do AKZ.
Z tego tematu możnaby wyprowadzić szerszą akcją monitorowania dostępności AKZ u różnych operatorów, szczególnie przy okazji przetargów rozpisywanych dla przewoźników autobusowych.
Jest to temat lekki, łatwy i przyjemny (do ruszenia praktycznie bez ruszania się zza komputera) co nie ujmuje jego użyteczności. Utrudnieniem jest powolność procesów. Sprawa wymaga mniej siły, a więcej wytrwałości i cierpliwości.
Od dzisiaj osoby niezalogowane mogą czytać publiczne dyskusje na forum.



#Osdada #anarchizm #Wszechkryzys #prowincja
Osada. Anarchizm na koniec świata.
Osada. Anarchizm na koniec świata.

Daleko od zamętu i walk wewnętrznych pracujemy nad anarchizmem Wieku Żelaza.

Dlaczego ludzie chcą kupować drogie mieszkania, skoro mogą tanie? Dlaczego ludzie popadają w nałogi i popełniają przestępstwa, skoro mogliby tego nie robić? Przecież wystarczy ich „umoralnić”, „wytłumaczyć, że źle robią”.

Rozwijając wątek z poprzedniego tekstu dotyczący kompletnego niezrozumienia przez część tzw. „elit intelektualnych” ciągów przyczynowo-skutkowych dotyczących np. skutków forsowanego przez nich modelu gospodarczego.

Przykładowo, dziwią się dlaczego ludzie pchają się do dużych miast i sami chcą „płacić więcej za mieszkania”. No, sami sobie są winni, trzeba było zostać w małym mieście. Tymczasem przez lata forsowano tutaj model model polaryzacyjno-dyfuzyjny, który przypominał słynną koncepcję „skapywania”. To znaczy pompowano największe aglomeracje, a zwłaszcza stolicę, które miały być „motorami rozwoju”. Ewentualne „bogactwo” wytworzone przez nie miało „skapywać” na prowincję. Zadziałało jak ze „skapywaniem” w gospodarce, czyli nie zadziałało.

Cały tekst:
https://wolnelewo.pl/umoralniajace-historyjki-prawicy/

#polityka #gospodarka #prowincja #mieszkania #ceny

Umoralniające historyjki prawicy - Wolnelewo

Dlaczego ludzie chcą kupować drogie mieszkania, skoro mogą tanie? Dlaczego ludzie popadają w nałogi i popełniają przestępstwa, skoro […]

Wolnelewo